W niestabilnym świecie liczy się przewidywalność

Wróćmy do sytuacji rynkowej. Czy kryzys w Zatoce Perskiej paradoksalnie pomaga europejskim recyklerom?

W pewnym sensie tak. Przez lata europejscy recyklerzy mieli pod górkę, bo tanie surowce pierwotne zabijały ich marże. Dziś, gdy dostawy są zakłócone, recyklaty zyskują na atrakcyjności cenowej. Widzimy wzrost zainteresowania materiałami z recyklingu, nie tylko ze względów ekologicznych, ale przede wszystkim ekonomicznych.

W GM Color od lat pracujemy nad rozwiązaniami dla materiałów wtórnych. Mamy w ofercie całą gamę dodatków modyfikujących w ramach naszej linii ADDI-PRO, które poprawiają właściwości przetwórcze i użytkowe tworzyw. Posiadamy stabilizatory termiczne, kompatybilizatory, modyfikatory płynięcia, absorbery wilgoci i zapachu oraz wiele innych. To wszystko sprawdza się w praktyce.

Dobrym przykładem jest kwestia zapachu. W przypadku produkcji wyrobów, takich jak doniczki ogrodnicze czy pojemniki przemysłowe z wykorzystaniem recyklatów, kluczowe jest wyeliminowanie niepożądanych woni pochodzących z wcześniejszego zastosowania surowca. W odpowiedzi na to wyzwanie oferujemy koncentraty absorberów zapachu, które są każdorazowo dobierane indywidualnie do konkretnego strumienia recyklatu. Nie są to rozwiązania standardowe, gdyż proces rozpoczynamy od analizy źródła zanieczyszczeń zapachowych (np. pozostałości olejów, detergentów, produktów mleczarskich czy innych substancji), a następnie na tej podstawie opracowujemy dedykowaną formulację zapewniającą skuteczną neutralizację zapachu.

Istotnym aspektem jest również stabilność termiczna materiału. Recyklaty, szczególnie poddawane wielokrotnemu przetwórstwu, wykazują zwiększoną podatność na degradację termooksydacyjną, co bezpośrednio wpływa na niestabilność parametrów procesowych i jakość wyrobu końcowego.

W tym obszarze zastosowanie znajdują nasze systemy stabilizujące, w tym odpowiednio dobrane antyutleniacze i stabilizatory, które ograniczają procesy degradacyjne i pozwalają utrzymać powtarzalność parametrów przetwórczych w całym cyklu produkcyjnym. Dzięki temu klienci mogą bezpiecznie zwiększać udział recyklatu w formulacji, bez ryzyka pogorszenia właściwości użytkowych finalnego produktu.



W branży coraz częściej wskazuje się na rosnący deficyt wykwalifikowanych specjalistów. Doświadczeni pracownicy odchodzą, a nową kadrę trzeba dopiero wdrożyć. W jaki sposób ta zmiana wpływa na Państwa współpracę z klientami?

Jest to istotny aspekt, który bezpośrednio odnosi się do charakteru naszej działalności. W ostatnich latach obserwujemy stopniową zmianę pokoleniową w branży. Wielu doświadczonych technologów kończy swoją aktywność zawodową, a ich miejsce zajmuje młodsza kadra.

Nowi specjaliści wnoszą solidne przygotowanie teoretyczne oraz świeże spojrzenie, natomiast naturalnym etapem ich rozwoju jest zdobywanie doświadczenia praktycznego i budowanie intuicji procesowej, która kształtuje się wraz z czasem i pracą w środowisku produkcyjnym.

W przypadku naszej firmy na szczęście nie mamy jeszcze tego problemu. Zatrudniamy nowe osoby z doświadczeniem zarówno w Polsce, jak i w niderlandzkiej filii. Dzięki czemu wnoszą one swoją wiedzę, a jednocześnie poszerzają ją, współpracując z dłużej pracującymi specjalistami w naszej organizacji.

Mamy Dział Innowacji oraz nowoczesne Laboratorium Badań Materiałowych, wyposażone w zaawansowaną aparaturę. Kluczowym elementem jest jednak bezpośredni kontakt z procesem produkcyjnym u klienta. Nasi technolodzy analizują warunki przetwórcze oraz identyfikują potencjalne źródła problemów. Dzięki temu nasza współpraca z klientem wykracza poza standardową dostawę produktu, gdyż koncentrujemy się przede wszystkim na doradztwie i doborze rozwiązań najlepiej dopasowanych do konkretnej aplikacji i warunków procesowych.

Rozmawialiśmy o dostępności surowców, o dodatkach funkcyjnych, o wyzwaniach regulacyjnych. Gdyby miał Pan podsumować, co dziś wyróżnia GM Color na tle innych dostawców?

Kluczowe znaczenie ma dla nas wiarygodność i stabilność operacyjna, szczególnie w okresach podwyższonej niepewności rynkowej. Nasi klienci mają pewność ciągłości produkcji, dostępności surowców oraz tego, że jesteśmy partnerem obecnym i zaangażowanym długofalowo.

Nie obiecujemy rzeczy niemożliwych, ale to, co obiecujemy – realizujemy. W 2026 roku, przy całej tej geopolitycznej karuzeli, to chyba największa wartość. 

Rozmawiała: Oliwia Kołodziejska


Czytaj więcej:
Wywiad 301
Rynek 1279

Reportaże

Forum