Drukuj

Wyrok sądu w sprawie kartelu na rynku kauczuku

Wyrok sądu w sprawie kartelu na rynku kauczuku
Sąd Pierwszej Instancji Unii Europejskiej wydał wczoraj wyrok w sprawie zmowy kartelowej na rynku syntetycznego kauczuku, m.in. zahaczającego częściowo o nasz kraj.

Sąd w Luksemburgu uchylił wczoraj wcześniejszą decyzję Komisji Europejskiej wobec czeskiej firmy Unipetrol należącej do Orlenu. Sprawa pośrednio dotyczyła również Synthosu, bo to od Unipetrolu kupił on spółkę Kaucuk.

Cztery i pół roku temu Komisja Europejska nałożyła na Unipetrol, a także polski Trade Stomil oraz koncerny Shell, Dow Chemical i Eni grzywnę 519 mln euro za udział w zmowie cenowej na rynku kauczuku. W kartelu uczestniczył także Bayer, ale ponieważ to on doniósł do Komisji o fakcie istnienia kartelu, to kary uniknął. Największą grzywnę, bo aż 433 mln euro zapłaciły wspólnie Eni i Shell. Polski Trade – Stomil miał do zapłaty „tylko” 3,8 mln euro. Na Unipetrol nałożono grzywnę 17,55 mln euro.

Śledztwo w sprawie kartelu rozpoczęło się w marcu 2003 r. od niezapowiedzianych wizyt, jakie w siedzibie firmy Dow złożyli inspektorzy Komisji Europejskiej. Od tego czasu KE zebrała dowody zmowy: notatki ze spotkań, dokumenty i zeznania świadków. Kluczowe decyzje kartel podejmował na spotkaniach przy okazji zjazdów Zrzeszenia Europejskich Wytwórców Kauczuku Syntetycznego w różnych europejskich stolicach. W ich trakcie uczestnicy uzgadniali ceny oraz wymieniali się informacjami na temat najważniejszych klientów i dostarczanych im ilości kauczuku syntetycznego. Te praktyki stanowiły zaś bardzo poważne naruszenie zawartych w unijnym traktacie przepisów zakazujących tworzenia karteli i stosowania praktyk ograniczających konkurencję.

Unipetrol w decyzją KE, co do swojej winy nie zgodził się jednak i ostatecznie wczoraj walkę o jej uchylenie wygrał. Sąd Pierwszej Instancji UE stwierdził bowiem, że materiał dowodowy przedstawiony przez Komisję nie był wystarczający do tego, by orzec istnienie nielegalnych praktyk rynkowych i w związku z tym rozstrzygnął spór na korzyść Unipetrolu. Wyrok sądu nie jest jednak prawomocny.