Drukuj

Co się dzieje z odpadami opakowaniowymi?


Znowelizowana w ubiegłym roku ustawa o obowiązkach przedsiębiorców zdecydowanie preferuje rozliczanie się przez nich z organizacjami odzysku. - Gdyby przedsiębiorca miał sam zajmować się recyclingiem, to musiałby zebrać wszystkie wprowadzone na rynek swoje opakowania. Wygodniej jest mu podpisać umowę z organizacją odzysku, bo płaci wtedy tylko za tę część opakowań, jaka musi być poddana odzyskowi - przypomina Leszek Pieszczek. Zdaniem ekspertów system selektywnej zbiórki i recyklingu opakowań działa po części w szarej strefie. Teoretycznie dokumenty potwierdzenia odzysku i recyklingu łatwo jest zweryfikować, bo muszą one trafiać do marszałków województw. W praktyce, jak ujawnia lipcowy raport Najwyższej Izby Kontroli, dokumenty trafiają do marszałków z wieloletnim nawet opóźnieniem. Niektórzy przedsiębiorcy nie dbają w ogóle o recykling opakowań, a organizacje odzysku nie osiągają wymaganych prawem poziomów recyklingu, np. Eurobac z Bydgoszczy czy Dol-Eko z Wrocławia - sprawdziła NIK.

- Jesteśmy za dalszym uszczelnieniem systemu. Uważam, że powinien istnieć centralny rejestr organizacji odzysku i firm zajmujących się odzyskiwaniem surowców, tak jak jest to w przypadku rynku recyklingu sprzętu elektrycznego i elektronicznego - mówi Agnieszka Jaworska, dyrektora generalna stowarzyszenia Eko-Pak, grupującego największe firmy związane z wytwarzaniem i wykorzystywaniem opakowań. Do konsultacji trafiła właśnie nowelizacja ustawy o obowiązkach przedsiębiorców, która przewiduje stworzenie centralnego rejestru firm zajmujących się recyklingiem. W proponowanej noweli nie wspomina się o organizacjachodzysku, których listę przechowują teraz marszałkowie województw. Przedsiębiorcy mają natomiast powody do obawy, jeśli zapomną o swoich obowiązkach. Proponowana zmiana prawa przewiduje wysokie kary sięgające nawet 0,5 mln zł, jeśli np. przedsiębiorstwo nie zgłosi się do rejestru firm podlegających obowiązkom opłat produktowych.

Źródło: Rzeczpospolita, Magdalena Kozmana