Drukuj

Duże braki w unowocześnianiu instalacji chłodniczych i klimatyzacyjnych

Interesujące badania firmy DuPont: wynika z nich, że przed wprowadzeniem całkowitego zakazu użycia czynników HCFC w 2010 r., w około 65 proc. instalacji chłodniczych oraz klimatyzacyjnych w Unii Europejskiej, a więc również i w naszym kraju nadal wykorzystuje się wodorochlorofluorowęglowodory (HCFC).

Respondenci badania, reprezentujący sektory przemysłu, w których najintensywniej korzysta się z czynników chłodniczych, wykorzystują instalacje, z których większość nadal zawiera znaczne ilości czynników HCFC. Wartości te sięgają od 57 proc. w przypadku chillerów do 76 proc. w przypadku instalacji klimatyzacyjnych. Badanie przeprowadzono w takich krajach jak Wielka Brytania, Irlandia, Francja, Hiszpania, Włochy, Niemcy, Belgia, Holandia i Polska.

90 proc. respondentów twierdzi, iż wie o mającym wejść w życie zakazie. Jednak pomimo deklarowanego wysokiego poziomu świadomości, wciąż istniejące duże zasoby czynników HCFC wskazują na fakt, iż wiedza dotycząca przepisów nie wiąże się z poczuciem konieczności szybkiego reagowania na rzecz spełnienia wymogów prawnych. Aż 17 proc. respondentów, którzy dotychczas nie podjęli żadnych działań, nie planuje ich podjąć także w przyszłości.

Wyniki badania sfinansowanego przez DuPont wykazują, że w 65 proc. instalacji chłodniczych oraz klimatyzacyjnych na dziewięciu kluczowych rynkach Unii Europejskiej nadal wykorzystuje się wodorochlorofluorowęglowodory (HCFC) jako czynniki chłodnicze. Stawia to pod znakiem zapytania gotowość rynku do wprowadzenia całkowitego zakazu użycia pierwotnych czynników HCFC (fabrycznie nowych). Zakaz, wynikający z przepisów UE uchwalonych w 2000 r. na podstawie Protokołu Montrealskiego wchodzi w życie już od stycznia 2010 r.

W całej Unii Europejskiej w kilku milionach instalacji wykorzystywanych jest nadal ok. 130 tys. ton czynników HCFC, przede wszystkim w formie czynnika R-22, w Polsce jest to ponad 5 tys. ton. W związku z powyższym, aby spełnić wymogi prawne do 2010 r., każdego tygodnia dziesiątki tysięcy z tych instalacji będą musiały przejść proces dostosowania. Dla firm, których działalność uzależniona jest od sprawnej pracy instalacji chłodniczych oraz klimatyzacyjnych, opóźniona reakcja wobec restrykcji prawnych lub jej całkowity brak może stanowić realne zagrożenie dla ich funkcjonowania.

Zbliżający się nieuchronnie termin wejścia w życie zakazu używania czynników HCFC spowoduje także znaczne nasilenie popytu na usługi firm serwisujących tego typu instalacje, przekraczający ich możliwości czasowe. Ponadto producenci są zobowiązani zredukować produkcję czynników HCFC począwszy od połowy 2009 r. Te okoliczności mogą okazać się „wąskim gardłem”, powodując wzrost dodatkowych kosztów dla firm zbyt długo zwlekających z reakcją.

Szereg użytkowników wodorochlorofluorowęglowodorów (HCFC) zamierza czekać aż do 2015 r. na wejście w życie zakazu dotyczącego czynników HCFC pochodzących z recyklingu. Wynika to z przekonania, że podaż czynnika R-22 z regeneracji będzie wystarczająca. Jednak biorąc pod uwagę wysokie koszty procesu uzdatniania, aktualne prognozy przewidują dostępność czynnika R-22 z recyklingu na poziomie zaledwie 15 proc. ilości niezbędnej do obsługi wszystkich istniejących instalacji wykorzystujących czynniki HCFC.

- DuPont prowadzi kampanię informacyjną na temat zakazu użycia czynników HCFC na terenie Unii Europejskiej, oferując użytkownikom pomoc w zrozumieniu potencjalnych następstw niedostosowania się do restrykcji oraz pomaga w poznaniu dostępnych na rynku alternatywnych rozwiązań. DuPont opracował także własne rozwiązania - ekonomicznie korzystny retrofit działających instalacji z użyciem wodorofluorowęglowodorowych (HFC) czynników chłodniczych z serii ISCEON – tłumaczy Magdalena Kicińska z DuPont.

Czytaj więcej: Maszyny 450 Prawo 201