Innowacyjna technologia to nie tylko maszyna

Innowacyjna technologia to…

Rozmowa z Tomaszem Tyburą, dyrektorem zarządzającym w firmie Sumitomo (SHI) Demag Polska.

Na targach K, które odbyły się w 2019 r., koncern Sumitomo (SHI) Demag zaprezentował swoje urządzenia, kierując się mottem ''Precision. Power. Productivity''. Co oznacza to hasło dla klientów waszej firmy?

Jak wiadomo, targi K to kluczowa impreza targowa dla branży przetwórstwa tworzyw sztucznych na świecie, a z pewnością najważniejsza dla nas w Europie. Organizowana regularnie co 3 lata i odwiedzana przez ponad 200 tys. osób z całego globu wyznacza nowe trendy, reagując na zmieniające się otoczenie, potrzeby i wymagania rynku. Wydarzenie tej rangi z definicji wymaga motta przewodniego. W roku 2016 naszym mottem targów było hasło ''Electrified 4.0'', powstałe z połączenia Przemysłu 4.0 oraz naszej technologii maszyn elektrycznych. Na ostatniej edycji K myślą przewodnią było właśnie ''Precision. Power. Productivity''. Precyzja, moc i produktywność to kluczowe cechy palety naszych produktów. Cechy, które idealnie wspierają działania Sumitomo (SHI) Demag w kolejnych etapach rozwoju firmy, wychodząc naprzeciw wyzwaniom gospodarki o obiegu zamkniętym.

Nasza wystawa targowa podzielona była na 3 główne segmenty. Segment ''Precyzja'' reprezentowany był przez technologię wtrysku dla branży medycznej na bazie szybkobieżnej maszyny elektrycznej. Nowy standard w produkcji wtryskowej dla tej branży to nie tylko sama technologia elektryczna i precyzja, ale utrzymanie tej precyzji w bardzo krótkim czasie cyklu. Segment ''Power'' to oferta dla branży motoryzacyjnej w oparciu o wtrysk w pełni elektryczny w technologii ciekłych silikonów LSR oraz technikę maszyn serwohydraulicznych przy zastosowaniu technologii zdobienia detali IMD.

Trzeci segment, ''Produktywność'', to oczywiście DNA naszej grupy, czyli technologia wtrysku opakowań cienkościennych. Maksymalne skrócenie czasu cyklu w danej grupie detali przy skupieniu uwagi na obniżaniu zużycia energii włożonej w proces, to główne czynniki definiujące produktywność w tej branży. Wszystkie trzy segmenty wspierane były przez zaawansowaną technologię form wtryskowych, automatyzacji, urządzeń współpracujących, oprogramowania do zdalnego monitorowania procesu, kontroli odrzutów czy nadzoru nad odzyskiem energii, bez których trudno sobie dziś wyobrazić wkład przetwórców tworzyw w dążenie do gospodarki zrównoważonej.

tt1
Tomasz Tybura, dyrektor zarządzający w firmie Sumitomo (SHI) Demag

Sumitomo (SHI) Demag nieodłącznie kojarzy się z maszynami całkowicie elektrycznymi. Koncern już 2 lata temu podjął decyzję, aby w pełni dedykować swoją fabrykę w Wiehe produkcji maszyn w 100% elektrycznych i zaprzestać produkcji małych serii maszyn hydraulicznych. Proszę powiedzieć, jakie są wasze osiągnięcia w tej dziedzinie?

Dokładnie tak. Nasza firma wyprodukowała swoją pierwszą wtryskarkę elektryczną niemal 20 lat temu w niemieckiej fabryce w Wiehe. Była to maszyna 100-tonowa z bezpośrednimi napędami chłodzonymi wodą z serii IntElect. Mówiąc zupełnie obiektywnie, w tamtym czasie konstrukcja maszyny była wręcz unikatowa. Już wtedy maszyny elektryczne charakteryzowało bardzo niskie zużycie energii, wysoka powtarzalność i kilka innych cech, które dla maszyn hydraulicznych były nieosiągalne. Proszę pamiętać, że wówczas nie było jeszcze mowy o powszechnym stosowaniu serwonapędów we wtryskarkach hydraulicznych. Maszyny tej serii szybko znajdowały nabywców w branżach, w których główny nacisk położony jest na precyzję detalu: m.in. w elektronice i medycynie. W ciągu kilku lat typoszereg maszyn został rozszerzony i obejmował zakres od 50 do 210 ton. Oczywiście ze względu na dużo niższą cenę maszyny hydrauliczne ciągle miały większy udział w produkcji, więc były wytwarzane równolegle z maszynami elektrycznymi.

Prawdziwy rozwój produkcji nastąpił w roku 2009, po połączeniu Demag z japońskim koncernem Sumitomo. Nieporównywalnie większe doświadczenie nowego partnera w produkcji maszyn elektrycznych (pierwsza wtryskarka elektryczna w 1990 r., a do dziś w sumie ok. 70 tys. sztuk!) przyniosło efekt w postaci całkowicie nowej konstrukcyjnie serii, z wykorzystaniem komponentów japońskich. Sercem nowego typoszeregu maszyn IntElect były i nadal są unikatowe silniki napędowe własnej konstrukcji Sumitomo. Rozwijane i optymalizowane przez lata pod kątem technologii wtrysku, praktycznie bezawaryjne, stanowią największy atut tej serii maszyn.

Dziś za inwestycją w maszyny w pełni elektryczne przemawia dużo więcej argumentów niż jeszcze 10–15 lat temu. Obecnie, oprócz znacznie mniejszej różnicy w cenie zakupu w porównaniu do maszyn hydraulicznych i wspomnianego już niższego zużycia energii czy powtarzalności procesu, użytkownicy doceniają takie cechy jak dynamika napędów, skrócenie czasu cyklu, brak energii wkładanej w chłodzenie układu napędowego maszyny, niższa emisja hałasu poprawiająca komfort pracy, większa szansa na pozyskanie dotacji, a przede wszystkim niższe całkowite koszty użytkowania maszyny (TCO).

Jeszcze w 2008 r. udział maszyn elektrycznych w Europie nie przekraczał 20%, rosnąc od tego czasu o nie więcej niż 1–2% rocznie. Zauważalne odbicie nastąpiło w 2017 r. Dziś w segmencie maszyn małych i średnich co druga nowa maszyna uruchamiana w Europie jest wtryskarką elektryczną.

Mając na względzie powyższe zalety, rosnące koszty energii czy ukierunkowanie gospodarki na zrównoważony rozwój, nie dziwi fakt, że wraz z wprowadzeniem na rynek nowego modelu IntElect2 Sumitomo (SHI) Demag podjęło decyzję o zakończeniu produkcji małych maszyn hydraulicznych w zakładzie w Wiehe i całkowitym przystosowaniu zakładu do produkcji maszyn w pełni elektrycznych do 500 ton siły zamykania.