Drukuj

Rozmowa z Wojciechem Pawlikowskim, szefem Ecoplastic Polska

Jak wygląda w ramach wprowadzania dodatku współpraca z jednostkami naukowymi?
Najwyższą jakość produktu Symhony zawdzięcza współpracy z wiodącymi certyfikowanymi laboratoriami (RAPRA, PYRA, PYXIS, PTL) oraz wysokiej klasy specjalistami z branży. W Polsce również jesteśmy w kontakcie z placówkami naukowymi, w tym uczelniami wyższymi.

Aktualnie trwają prace mające na celu akredytację jednego z ośrodków w celu bieżącej analizy jakości i utrzymywania niezmiennie wysokich standardów produktów oksy-biodegradowalnych naszych klientów. Stąd też zawsze sugerujemy wykonanie partii próbnych w celu sprawdzenia możliwości zastosowania oferowanych przez siebie dodatków, a przez klienta otrzymania najwyższej jakości produktów końcowych, co zostaje poświadczone raportem z badań i odpowiednim certyfikatem.

Wyroby zawierające d2w są na rynku międzynarodowym kojarzone z najwyższą jakością. Stąd w naszym portfolio użytkowników takie marki jak Sony, Nestle, Nokia, Marriott Czy Zara, a wśród marek oferujących produkty z zawartością d2w np. WWF oraz Jan Niezbędny.

Podkreślał Pan przy różnych okazjach, że samodegradowalne wyroby z tworzyw sztucznych to prawdziwe rozwiązanie problemu wielkiej ilości śmieci. Dlaczego?
W Polsce między 95 proc. a 97 proc. odpadów komunalnych trafia na wysypisko, a tworzyw sztucznych ponad 60 proc. Mimo nowoczesnych sortowni w Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu te ilości zatrważają.

W 2006 r. został przygotowany przez Stowarzyszenie Zielone Mazowsze ciekawy raport nt. recyklingu w Warszawie. Patrząc na dzisiejsze bolączki mam wrażenie, że mimo wielu inicjatyw i inwestycji jak już wspomniane sortownie wymienione niegdyś wnioski jak i zaproponowane rozwiązania są aktualne i dziś w równym stopniu. Lansowany od kilku dziesięcioleci trend stopniowego zwracania się ku opakowaniom kompostowalnym ma trzy podstawowe wady: po pierwsze jest to wysoko nakładowy inwestycyjnie proces, po drugie jego wdrażanie jest z bliżej nieznanych przyczyn zbyt wolne i wreszcie nie każde opakowanie da się i należy wykonać z materiału biodegradowalnego przeznaczonego do poddania go po zużyciu procesom recyklingu organicznego.

Wojciech Pawlikowski, Ecoplastic Polska

Kierownik Zakładu Ekologii Opakowań z Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Opakowań, pani Hanna Żakowska wielokrotnie zresztą podkreśla, że „wykorzystanie kompostowalnych odpadów opakowaniowych w recyklingu organicznym jest związane z tworzeniem gminnych systemów selektywnego zbierania odpadów biodegradowalnych. Pomimo odpowiednich zapisów zawartych w ustawie o odpadach ograniczających możliwość składowania bioodpadów na składowiskach tworzenie takich systemów przebiega w Polsce bardzo opieszale”.

Proces odzyskiwania odpadów jest opłacalny ekonomicznie, jest tylko jeden problem - wybudowanie jednej instalacji do zagospodarowania odpadów jest niezwykle kosztowne (ok.15 mln dolarów), a szacuje się, że jedna taka instalacja powinna obsługiwać ok. 6 tys. miasteczko (koszty transportu, składowania itp.).

Produkty wykonane z polimerów oksy-biodegradowalnych nie uwalniają podczas rozkładu pierwiastków tzw. „metali ciężkich”, za to zezwalają na dostosowanie produktów na etapie procesu wytwórczego do szacowanego okresu ich użytkowania. Co więcej po ich użyciu nadają się do recyklingu materiałowego w ilości 10-30 proc. masy surowca, czyli na poziomie powszechnie stosowanym przy innego rodzaju recyklatach.

Inną sprawą są odpady małogabarytowe jak i odpady zabrudzone oraz ludzka niefrasobliwość. Niewielkie opakowania, fragmenty folii, odpady opakowaniowe zabrudzone tłuszczami są problemem przy segregacji odpadów. W przytłaczającej większości i tak trafiają na wysypiska śmieci. Nawet wykonane z folii zgniwalnej (kompostowalnej) nie spełnią pokładanych w nich oczekiwań i przez lata będą zalegały na wysypisku.

Reasumując należy stwierdzić, że edukacja konsumentów, gospodarka odpadami w Polsce jak i istniejący system produkcyjny opakowań wymagają niebotycznych nakładów inwestycyjnych rozłożonych na wiele lat (np. na potrzeby kompostowni pozyskanie terenów, zorganizowanie dostaw odpadów jak i odbioru kompostu) aby sprostać tzw. zasadzie 3R w dodatku z wykorzystaniem produktów nadających się do kompostowania. Stworzenie zamkniętego obiegu opakowań będącego swoistym ideałem to długotrwały i bardzo drogi proces.

Powstaje jednak pytanie jak nauczyć konsumentów praktyki sprawdzania, które opakowanie jest, a które nie jest biodegradowalne?
Produkty wykonane w technologii oksy-biodegradacji wychodzą niejako naprzeciw temu problemowi. Podobnie jak w przypadku słynnych „foliówek”, z którymi jest toczona prawdziwa batalia. Otóż te same cechy, które stanowią o wartości tych produktów są niestety również ich wadą: mam tu na myśli m.in. wytrzymałość mechaniczną jak i niską masę własną.

Wynikiem tych dwóch właściwości może być torebka powiewająca na wietrze uwieszona gałęzi drzewa. Należy jednak przy tym pamiętać, że to nie torebka się pchała na drzewo, to nie torebka dusi morskie zwierzęta i to nie torebka zatyka odpływy kanałów: winien jest człowiek, który nie potrafi w wystarczająco szczelny sposób zapanować nad strumieniem odpadów i zezwala na „gubienie” śmieci.

Technologia oksy-biodegradacji to swoista witamina dla organizmu Ziemi: nie zaszkodzi, a może pomóc gdy będzie potrzeba.

Nie namawiamy wszak „składujcie śmieci na wysypiskach” czy „możecie się pozbyć śmieci w lesie”. Wręcz przeciwnie: w naszej działalności namawiamy do zwiększenia limitów odzysku tworzyw sztucznych i używania opakowań z rozsądkiem, czyli w niezbędnej ilości i przez dedykowany danemu produktowi okres. Zawsze jednak może zdarzyć się tak, że pewna ilość tworzyw sztucznych, które powinny trafić do recyklingu nie trafi tam i albo trafi na wysypisko śmieci albo – co gorsze – na dzikie wysypisko gdzieś na skraju lasu.

Oferowana przez nas technologia może zatem w istotny sposób wpłynąć na ilość śmieci zalegających w środowisku jak i skutecznie zmniejszać wolumen tworzyw, które zostały wykonane w technologii oksy-biodegradacji, a następnie zdeponowane na wysypisku śmieci. Masowe wykorzystanie tworzyw oksy-biodegradowalnych zezwoliłoby na znaczne ograniczenie zapełniania się wysypisk.

Dziękujemy za rozmowę

Za tydzień zaprezentujemy drugą część rozmowy z Wojciechem Pawlikowskim.


brak
Biznes Start

Ecoplastic Technologies

Dodatki do produkcji oksybiodegradowalnych (oxobiodegradable) miękkich i półsztywnych tworzyw sztucznych, pro-degradanty, dodatki antybakteryjne, antygrzybiczne, antyalgowe w każdej postaci


Kamila_s
Kamila_s

Wysłany: 2009-07-10 12:31:20

Witam!

Mam pytania do rozmówcy:

Jeżeli czynnikami niezbędnymi do zajścia pierwszego etapu procesu degradacji jest dostęp "tlenu, światła, temperatury i naprężeń", to w jaki sposób materiał z dodatkiem d2w będzie degradował na składowisku przysypany warstwą innych odpadów i glebą? Czy wówczas nie ma on nic wspólnego z ekologią i powoduje zapełnianie składowisk jak tradycyjna reklamówka tylko, że jest od niej trochę droższy? Reasumując skoro nie powinien być kierowany na składowiska, nie jest akceptowalny przez kompostownie komunalne oraz producentów regranulatów, to może warto opracować osobny system zbiórki tego rodzaju wyrobów (np. w supermarketach wymiennie za nową, darmową reklamówkę) i jego dalszą przeróbkę lub unieszkodliwianie.

Dziękuję za odpowiedź