Drukuj

Rynek poliolefin: analiza bieżącej sytuacji i komentarze firm

Barbara Czarnocka, Resinex
- Gdybym wiedziała jak potoczy się przyszły rozwój sytuacji w poliolefinach, to posiadałabym złotą receptę na to, jak działać w tej trudnej sytuacji. Myślę jednak, że osiągnęliśmy już apogeum wzrostów cen i w maju ta tendencja zostanie zahamowana. Zresztą już w kwietniu podwyżki nie były tak dotkliwe jak we wcześniejszych miesiącach. W czerwcu, lipcu możliwa jest nawet obniżka, ale od września znów będziemy mieli do czynienia ze wzrostami.

Klienci oczywiście nie mają wyjścia. Płaczą i płacą. Muszę jednak powiedzieć, że Resinex, tak jak i wielu innych dystrybutorów, nie podpisuje kontraktów z odbiorcami, więc możemy zmieniać ceny i dostosowywać je do aktualnych realiów. Mimo tego docierają do nas głosy, że są przetwórcy, którzy wstrzymali produkcję i czekają aż surowce będą tańsze.

Jeśli chodzi o możliwość zmniejszania marży po naszej stronie, to robimy tak od pięciu lat. To sprawia, że trudno mówić o wielkich zyskach po stronie takich firm jak nasza. To nie są już świetne lata dziewięćdziesiąte, gdy możliwe było osiąganie nawet 20 proc. zysku na dystrybucji tworzyw. Teraz jest raptem kilka procent, a jeśli dodać, że często finansujemy naszych odbiorców, bo terminy płatności są różne, to zyski są mizerne. Nie możemy zapominać też o kursie walut. Sprzedajemy tworzywa w złotówkach, więc kurs euro ma tu znaczenie

Zerkamy na szerszy kontekst wydarzeń w świecie. Istotne jest to, co dzieje się w Azji i jak kształtuje się np. popyt w przemyśle samochodowym w Chinach. Także Japonia jest ważna. Po ubiegłorocznym tsunami niektórzy producenci lokujący polipropylen na tamtejszym rynku, osłabili moce produkcyjne, bo nie było zapotrzebowania na dotychczasowe wielkości. To wszystko ma potem konsekwencje odnośnie całego sektora poliolefinowego.

Ostateczne wnioski co do przyszłości? To loteria.


Krzysztof Ochał, Brenntag Polska
- Wysokie ceny poliolefin biorą się z wysokich kosztów produkcji monomerów. A na to z kolei wpływ ma wciąż bardzo droga ropa naftowa i inne surowce petrochemiczne.

Jest jednak i drugi powód wysokich cen poliolefin. Wynika to niskiej podaży. Ta zaś jest efektem działań producentów wyrobów z tworzyw, którzy próbują w ten sposób utrzymać wyśrubowany poziom cen na rynku na swoje produkty. Ten wysoki poziom cen nie jest jednak spowodowany popytem, bo ten oceniam jako co najwyżej średni.

Obecna sytuacja zaczyna być męcząca także i dla nas, bo po stronie naszych klientów pojawiają się problemy z możliwościami zakupu. Średni klienci ograniczają wielkość transakcji, natomiast niektórzy mali są zmuszani do wstrzymywania produkcji.

Nie jestem w stanie powiedzieć jak długo potrwa ten stan, oby nie przeciągał się w nieskończoność, bo już pojawiły się bariery dalszego rozwoju całej branży przetwórczej.

Główny wniosek jaki mi się nasuwa jest taki, że bez fundamentalnych zmian na globalnym rynku ropy nie jest możliwe wyjście w najbliższym czasie z obecnej sytuacji. Dlatego trzeba mieć na uwadze szeroki aspekt spraw.