Drukuj

System recyklingu odpadów opakowaniowych nie działa jak powinien

- Konkurencja jest zdrowa dla przedsiębiorców, dla polskiego systemu gospodarki odpadami, ale nie może być tak, że przy kosztach zbiórki jednej tony stłuczki szklanej wynoszących ok. 400 zł za tonę, są organizacje odzysku, które proponują realizację odzysku opakowań szklanych za 50–70 zł za tonę. Kupno realizacji obowiązków po stawkach kilkukrotnie niższych od kwoty uzyskania dokumentów to już krok od paserstwa. Jak w takich warunkach ma prawidłowo funkcjonować system – ocenia Piotr Szajrych prezes zarządu Rekopolu.

Konieczność wyeliminowania patologii potwierdza też Agnieszka Krejner - Pawełas z Polskiej Koalicji Przemysłowej na Rzecz Opakowań Przyjaznych Środowisku „Eko-Pak” - Jeżeli nasza firma współpracująca z organizacją odzysku widzi, że konkurent płaci pięciokrotnie mniej i to od kilku lat, korzystając z usług powiedzmy „niepewnych" organizacji odzysku i nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji, to dlaczego mamy dotować system recyklingu i odzysku i jeszcze cały czas bać się, że system ten padnie, a koszty poniesiemy my? Do tej pory było tak, że jeżeli nawet organizacja odzysku upadała to obowiązki przechodziły na przedsiębiorcą z chwilą ogłoszenia upadłości. Dopóki nie skończymy z patologiami, to na rynku będzie coraz gorzej.

Ten niepokój potwierdza również Bernard Błaszczyk, wiceminister środowiska odpowiedzialny za zagadnienia związane z odpadami. - Niestety, w Polsce zawsze znajdzie się grupa ludzi lub firm, która całą swoją uwagę skupi nie na przestrzeganiu prawa, a szukaniu możliwości jego obchodzenia. Jego zdaniem branża zbyt optymistycznie patrzy na zrealizowanie przez Polskę unijnych poziomów recyklingu i odzysku. Koniecznym są w tym zakresie przyspieszone prace, zwłaszcza w ramach toczącego się obecnie procesu legislacyjnego kolejnych nowelizacji regulacji ustawowych – tłumaczył Błaszczyk.

O ocenie wiceministra w celu zrealizowania ciążących na Polsce poziomów recyklingu i odzysku odpadów opakowaniowych, a tym samym obowiązków przedsiębiorców, koniecznym jest przebudowanie działającego dzisiaj systemu. Wprowadzanie całkiem nowych „rewolucyjnych” rozwiązań może okazać się kosztowne, także i w sensie czasu i wcale nie gwarantujące powodzenia.

Jakie są w tej chwili najpopularniejsze propozycje uzdrowienia dzisiejszej niekorzystnej sytuacji, w tym dotyczących w dużej mierze uszczelnienia systemu?

Przede wszystkich proponuje się utworzenie otwartego spisu technologii recyklingu i technologii odzysku jako wytycznych dla administracji lokalnej do wydawania decyzji na recykling i odzysk. Istnieją też pomysły na wzmocnienie organów kontrolnych, zwiększając ich aktywność jak i wprowadzając bardziej efektywne wykorzystywane przez nich narzędzia.

Mówi się ponadto o stworzeniu jednego, wspólnego rejestru dla odpadów opakowaniowych, odpadów poużytkowych i WEEE. Zmiany w systemie powinny też dotyczyć, zdaniem ekspertów z branży, dokumentowania, sprawozdawczości oraz przyśpieszenia prac nad katalogiem odpadów stanowiących biomasę dla energetyki zawodowej.

Dyskusje dotyczą także wprowadzenia poziomów zbiórki odpadów opakowaniowych dla gmin proporcjonalnie do wytwarzanych na ich terenie odpadów komunalnych. Zmiany w systemie powinny też dotyczyć, zdaniem ekspertów z branży, dokumentowania, sprawozdawczości.

- Toczą się prace nad nowelizacją obowiązujących ustaw. Dziś wiadomo, że obecne regulacje i idące w ślad za tym działania oraz zaniechania stosownych podmiotów, w tym kontrolnych, nie pozostawiają złudzeń. Trwanie obecnego stanu jest realnym zagrożeniem zrealizowania obowiązków jakie na nas wszystkich nałożono - kończy wiceminister Bernard Błaszczyk.