Drukuj

W Polsce zaczyna brakować olefin

Firmy wielkiej syntezy chemicznej: giełdowe Puławy, Kędzierzyn, Tarnów oraz przetwórcy tworzyw sztucznych zaczynają narzekać na brak olefin: etylenu, propylenu czy benzenu.

Dotychczas ich głównym dostawcą był Orlen, ale to źródełko zaczyna wysychać. Większą część produkcji etylenu i propylenu Orlenu pochłaniana jest przez Basell Orlen Polyolefins (BOP), spółka koncernu i światowego potentata na rynku polipropylenu. Zakłady muszą kupować surowiec za granicą po znacznie wyższych cenach - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Polska Izba Przemysłu Chemicznego (PIPCh) przewiduje, że aby zlikwidować braki i umożliwić zrównoważony wzrost sektora WSCh, produkcja etylenu powinna wynieść docelowo w roku 2015 od 1,1 do 1,4 mln ton rocznie, propylenu zaś od 0,9 do 1,1 mln ton rocznie.

- Potrzebne jest uruchomienie przez PKN Orlen nowej instalacji olefin. Za 1,5-2 mld USD - powiedział "PB" Przemysław Sender z PIPCh.

W ubiegłorocznej "Aktualizacji strategii PKN Orlen na lata 2006-2009" nie ma jednak informacji na temat planowanych inwestycji w tym zakresie — mówi Przemysław Sender.

Niewykluczone, że Piotr Kownacki, nowy prezes Orlenu, dostrzeże konieczność zmiany strategii koncernu.

- Nie ma na razie mowy o zwiększeniu produkcji olefin. Priorytetem jest uzyskanie dostępu do źródeł ropy i inne projekty związane z bezpieczeństwem energetycznym kraju - mówi Paweł Poręba, z biura prasowego Orlenu.

Obecne moce koncernu to 700 tys. ton etylenu oraz 380 tys. ton propylenu rocznie.

Źródło: Puls Biznesu