Drukuj

Wdrożyli ERP i spoczęli na laurach. Smutny obraz polskiej cyfryzacji

- Firmy rozwijają się nieustannie, pojawiają się nowe potrzeby, a oprogramowanie, które wystarczało jeszcze 5 lat temu, dziś nie spełnia wszystkich wymogów. W takiej sytuacji konieczna jest zazwyczaj kosztowna i trudna w realizacji modernizacja. Na ratunek przychodzą proste w integracji zewnętrze rozwiązania w chmurze obliczeniowej, takie jak np. moduły MPS (Master Production Schedule) przeznaczone do planowania produkcji. Jednak nie wszystkie firmy decydują się na integrację zewnętrznych aplikacji, dostrzegając liczne korzyści w zmianie przestarzałego systemu ERP na nowy, wspierający większość obszarów ich działalności. To lepsze rozwiązanie niż wprowadzanie drogich, skomplikowanych i czasochłonnych modyfikacji w sędziwym już oprogramowaniu – tłumaczy Piotr Rojek z DSR, firmy specjalizującej się w nowoczesnych rozwiązaniach informatycznych dla branży produkcyjnej.

Opisana przez niego rewolucja często wiąże się z migracją do chmury. ERP w modelu SaaS kuszą ceną, stosunkowo krótkim czasem potrzebnym na wdrożenie, dostępnością z praktycznie z każdego miejsca z dostępem do Internetu oraz łatwością w integracji z innymi narzędziami. Te cechy sprawiają, że systemy stacjonarne mają tracić na znaczeniu. Dominacja chmury zdaje się być nieunikniona, trudno natomiast dokładnie określić, kiedy do szeroko zakrojonej migracji dojdzie na polskim rynku.

ERP zmiennym jest

Systemy do zarządzania przedsiębiorstwem nie stoją w miejscu, a dostawcy najbardziej popularnych rozwiązań na rynku przepisują swoje oprogramowanie i udoskonalają je nieustannie. Nie mówi się o tym głośno, ale na rynku ERP trwa mała rewolucja, której katalizatorem jest nie tylko szał na chmurę obliczeniową, lecz również rozwój innych, mniej znanych technologii. Zmiany można dostrzec zarówno w wymiarze funkcjonalnym, jak i technologicznym. Według Piotra Rojka z DSR, w tym pierwszym obserwujemy ekspansję systemów ERP w dziedzinach, które dotychczas były wspierane przez inne, mniejsze systemy, takie jak np. CRM (Customer Relationship Management), MES (Manufacturing Execution System) czy SFC (Shop Floor Control).

– Warto zwrócić również uwagę na funkcję rozpoznawania przychodów (revenue recognition), która pojawiła się w systemach ERP ze względu na regulacje prawne. Takie zmiany zaszły również w oferowanym przez nas systemie do zarządzania przedsiębiorstwem QAD - przekonuje ekspert.

W sferze technologicznej przełomowy dla branży okazał się rozwój ESB, specjalistycznych szyn danych, które pozwalają przedsiębiorstwom na korzystanie z wielu odmiennych rozwiązań. Za ich pomocą można z łatwością integrować narzędzia informatyczne pochodzące od różnych producentów. To spore ułatwienie, na które czekało wielu dyrektorów IT. Duży wpływ na rynek systemów ERP mają również zmiany dotyczące sposobu kupowania oprogramowania. Wcześniej za takie zakupy odpowiadał dział IT, a dziś w dużej mierze dokonywane są one przez poszczególne departamenty, które coraz bardziej rozumieją wpływ technologii na realizowane przez siebie procesy biznesowe. Od zespołu IT oczekuje się przede wszystkim integracji oprogramowania.