Drukuj

Znak wodny dla wyrobów z tworzyw sztucznych Watermark in plastics

Brytyjski koncern Warwick Manufacturing Group we współpracy z Uniwersytetem z Warwick opracował innowacyjny projekt, polegający na wzbogaceniu wyrobów z tworzyw sztucznych w znak wodny tzw. watermark.

Technologia powstała po to, żeby skutecznie walczyć z rosnącym na całym świecie problemem falsyfikowania wyrobów powstałych z tworzyw sztucznych. Została rozwinięta w ramach współpracy biznesu i środowiska naukowego. Jej opracowanie trwało trzy lata. Twórca, czyli koncern Warwick Manufacturing Group rozpoczyna właśnie komercyjne wprowadzanie projektu wspólnie z jednym z partnerów przemysłowych. Jego nazwy póki co nie chce jednak zdradzać.

W tej chwili WMG nie ujawnia jeszcze wszystkich szczegółów tego, jak nowa technologia będzie funkcjonować. Prof. Gordon Smith, który stał na czele zespołu wdrażającego innowację, przyznaje jednak, że projekt był rozwijany w ten sposób, że praca ogniskowała się na płynięciu materiału i efektach turbulencji podczas wtryskiwania tworzywa do formy.

Opisywany proces w formie stworzył więc znak wodny poprzez manipulowanie barwnikami i przy użyciu techniki elektro indukcyjnej.

Watermark ma być powtarzalny i będzie mógł pojawiać się na albo poniżej powierzchni formowanego produktu. Znak wodny będzie tworzony jako wewnętrzna część wyrobu z tworzywa sztucznego. A ponieważ ma być on formowany, więc będzie wymagać bardzo szczegółowej technicznej wiedzy i wyposażenia, które pozwoli powtarzać cały proces.

- Jest ogromna liczba zainteresowanych tą technologią, która uniemożliwi podrabianie wyrobów z tworzyw sztucznych. Pracujemy nad kilkoma projektami, które chroniłyby komponenty z tworzyw sztucznych przed nielegalnym kopiowaniem. Proces w formie jest jednak pierwszym, który został na tyle skutecznie rozwinięty, by można było go już zacząć stosować - przyznaje prof. Gordon Smith.

Zachęta do rozwijania tego typu projektów jest bardzo czytelna. Oto bowiem 5-7 proc. całego światowego handlu stanowią podrobione produkty.