Drukuj

Analiza niemieckiego rynku tworzyw sztucznych

Jak widać w czasie kryzysu niektóre przedsiębiorstwa oferujące tego typu usługi mogły liczyć na dopływ zleceń. Inne natomiast, które nie mogły w pełni wykorzystać rządowych programów wsparcia oraz te, których obrót w znacznym stopniu jest uzależniony od odbiorców zagranicznych, takich jak m.in. Rosja, Hiszpania i Wielka Brytania, poniosły w 2008 r. pierwsze od kilku lat straty.

O ile jak widać przetwórcy z kryzysem radzili sobie w miarę nieźle – choć uznane firmy jak Plastal, Peguform/Polytec, Aksys, Visiocorp, Alu Automotive ogłosily upadłość - o tyle producenci tworzyw mieli już o wiele trudniej. Zdarzyły się zamknięcia potężnych do tej pory instalacji, mowa tu zarówno o producentach poliolefin jak i innych tworzyw.

Spadek zamówień w ostatnim kwartale 2008 r. był na tyle poważny dla niemieckich wytwórców tworzyw, że całoroczna produkcja spadła o 2,2 proc. Obroty za rok 2008 zmniejszyły się w porównaniu do roku poprzedzającego o 1 proc., jednak miesiące takie jak listopad i grudzień przyniosły potężne spadki, odpowiednio o 23 i 29 proc. Wielu wytwórców stanęło przed widmem bankructwa.


Producenci tworzyw utrzymali jednak stały pułap eksportu – ok. dwie trzecie produkowanych w niemieckich instalacjach tworzyw trafia zagranicę. W Europie lokowane jest 70 proc. eksportu.

To co najmocniej odbiło się na niemieckim przemyśle przetwórczym w ubiegłym roku, więc w momencie apogeum kryzysu, to fakt, że od wielu lat w branży utrzymywała się sytuacja, w której ilość zleceń napływających z zagranicy znacząco przewyższała ilość zleceń pochodzących z rynku wewnętrznego. Okres ten przyniósł drastyczne obniżenie ilości napływających zamówień zagranicznych (-50 proc. w porównaniu do 2007 r.), ich wartość zrównała się z także dość mocno z obniżonym popytem wewnętrznym. W najlepszej sytuacji znajdowały się przedsiębiorstwa produkujące dobra konsumpcyjne, spadek ich sprzedaży szacowany jest na około 5-10%, zaś najdotkliwsze straty poniósł sektor maszyn dla tworzyw sztucznych.

Spadek zamówień na nie w 2009 r. osiągnął poziom 30 proc. W samym tylko pierwszym kwartale ubiegłego roku niemieccy producenci wtryskarek sprzedali 80 proc. mnie maszyn niż rok wcześniej. Przez cały rok sprzedaż wewnętrzna skurczyła się o 35 proc. w porównaniu z 2008 r., natomiast na eksport skierowano o 28 proc. mniej urządzeń przetwórczych. W strefie euro zmniejszenie sprzedaży wyniosło 30 proc. Całościowo niemieccy producenci maszyn zrealizowali w 2009 r. sprzedaż na poziomie 3,9 mld euro. Rok wcześniej było to 5,6 mld euro. Najlepiej maszyny naszych sąsiadów do tworzyw sztucznych sprzedawały się w Azji. W tej chwili perspektywy dla tej gałęzi poprawiły się. Październik ubiegłego roku był pierwszym od ponad roku miesiącem, w którym odnotowano wzrost zamówień. Trend ten nie wyhamował także w pierwszym kwartale 2010 r. Bodziec do odbudowy rynku przyszedł właśnie z Azji.

Ważnym wyróżnikiem niemieckiego przemysłu przetwórczego jest realizacja tzw. programów rozwojowych, prowadzenie badań, współpraca z jednostkami badawczo - rozwojowymi. To pozwala tej gałęzi przemysłu być jedną z najbardziej innowacyjnych na świecie.

Materiał oparliśmy na danych przedstawionych przez Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w RFN, stowarzyszenie PlasticsEurope, niemieckie branżowe stowarzyszenia VDMA i GKV, Główny Urząd Statystyczny oraz na materiałach własnych.