Drukuj

Nowy samolot koncernu Boeing zbudowany z tworzyw sztucznych


Ponadto materiały kompozytowee CFRP stanowią nowoczesną alternatywę dla znanych powszechnie innych sposobów wzmocnień (np. wzmocnień stalowych). Aplikacja tego typu materiałów odbywa się zazwyczaj poprzez naklejanie ich na powierzchnię za pomocą specjalnych żywic. Materiały odznaczają się bardzo dużą wytrzymałością na rozciąganie, kilkukrotnie przekraczającą wytrzymałość stali.

Z włókna węglowego wykonano też hamulce. Są one sterowane elektronicznie, co pozwoliło wyeliminować narażony na wyciek płynu i inne usterki ciężki układ hydrauliczny. Hamowanie w złych warunkach atmosferycznych będzie teraz łatwiejsze i bezpieczniejsze. Podobne rozwiązania testowane były w przemyśle samochodowym, ale nikt nie zastosował ich dotąd w lotnictwie.

Nowatorski jest również silnik. Model Genx (GE next generation) jest jedynym na świecie silnikiem, w którym zarówno korpus wentylatora, jak również łopatki wentylatora zbudowano z materiałów kompozytowych zapewniających większą trwałość i mniejszą wagę.

Co ciekawe silnik GEnx był projektowany również przez polskich inżynierów z warszawskiego Centrum Projektowego Silników Lotniczych. Łopatki wentylatora GEnx skonstruowano w oparciu o kompozytową technologię GE90. Wirnik wentylatora GEnx składa się z 18 łopatek. Zastąpi model silników CF6, będący dotychczas najbardziej niezawodnymi i najlepiej sprzedającymi się silnikami do samolotów szerokokadłubowych.

Dreamliner będzie kosztował od 146 mln do 200 mln dolarów. Będzie mógł zabrać na pokład 330 pasażerów. Ma osiągać prędkość Mach 0,85, czyli ok. 920 kilometrów na godzinę na typowej wysokości przelotowej. Jego zasięg osiągnie granicę 15 tys. km.

dreamliner


Pierwsze loty testowe maszyna wykona za dwa - trzy miesiące. W przyszłym roku trafi do normalnej eksploatacji - najpierw w japońskich All Nippon Airways (ANA).

Linie, które włączą dreamlinery do swojej floty uzyskają przewagę nad rynkowymi rywalami. Zrobią to m.in. Polskie Linie Lotnicze LOT. Dzięki temu staną się bardziej konkurencyjne.

Używane obecnie przez LOT boeingi 767 muszą bowiem lądować na wschodnim wybrzeżu i oddawać pasażerów przewoźnikom amerykańskim. Często i to już w Warszawie oddają też pasażerów liniom British Airways oraz Lufthansie. Dreamlinery pozwolą ponadto naszemu przewoźnikowi otworzyć nowe trasy, w tym od dawna zapowiadane połączenie z Pekinem.