PIPC ocenia propozycje zmian w systemie EU ETS

PIPC ocenia propozycje zmian…

Komisja Europejska przedstawiła propozycje zmian w systemie EU ETS, które według jej deklaracji mają ograniczyć część obciążeń ponoszonych przez europejski przemysł oraz zwiększyć finansowanie transformacji. Polska Izba Przemysłu Chemicznego ocenia, że w projekcie znalazły się rozwiązania odpowiadające na część postulatów zgłaszanych przez branżę chemiczną, zastrzega jednak, że o ich rzeczywistym znaczeniu przesądzą dopiero szczegółowe przepisy oraz konkretne rozwiązania legislacyjne. Rewizja systemu ma istotne znaczenie nie tylko dla chemii, lecz także dla innych sektorów energochłonnych, ponieważ od ostatecznego kształtu regulacji będą zależeć koszty działalności przedsiębiorstw, możliwości prowadzenia inwestycji dekarbonizacyjnych, a także warunki utrzymania produkcji i miejsc pracy w Unii Europejskiej. Zdaniem PIPC system powinien skłaniać do ograniczania emisji, ale jednocześnie uwzględniać dostępność technologii, możliwości finansowe przedsiębiorstw oraz realia konkurencji globalnej.

Prezes zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, dr inż. Tomasz Zieliński, ocenił, że „rewizja EU ETS to krok w dobrym kierunku, ale nadal nie daje gwarancji zatrzymania deindustrializacji, nie wnosi konkretnych rozwiązań dla pozyskania taniej energii i przede wszystkim długoterminowo nie odbudowuje konkurencyjności przemysłu”. Jak wskazał, pozytywnie należy ocenić m.in. propozycję utworzenia Banku Dekarbonizacji Przemysłu z pulą 100 mld euro na projekty dekarbonizacyjne oraz obniżenie współczynnika redukcji liniowej po 2030 r. Dodał również, że dobrym ruchem jest spowolnienie wycofywania bezpłatnych uprawnień dla sektorów objętych CBAM i wydłużenie tego procesu do 2038 r. Jednocześnie podkreślił, że kluczową kwestią pozostaje zasada niewycofywania darmowych uprawnień, a same mechanizmy proponowane przez Komisję nie zatrzymają odpływu inwestycji i zakładów bez skutecznych narzędzi obniżających koszty energii, ochrony rynku europejskiego oraz instrumentów pozwalających firmom utrzymać produkcję i inwestować w transformację.

Najważniejsze propozycje dla przemysłu chemicznego

Jednym z głównych elementów propozycji jest zmiana trajektorii redukcji puli uprawnień po 2030 r. Współczynnik redukcji liniowej ma wynosić 3,7% w latach 2031–2035 oraz 1,7% w latach 2036–2040. Z perspektywy branży chemicznej szczególnie istotne jest utrzymanie po 2030 r. bezpłatnych przydziałów uprawnień oraz rekompensat pośrednich kosztów emisji. Komisja Europejska proponuje jednak powiązanie bezpłatnego przydziału z planem inwestycji w dekarbonizację. Według PIPC rozwiązanie to może mobilizować przedsiębiorstwa do realizacji projektów, ale równocześnie zmienia charakter mechanizmu ochrony przed ucieczką emisji, uzależniając pełne wykorzystanie tego instrumentu od spełnienia dodatkowych warunków.

Komisja zapowiada również spowolnienie wycofywania bezpłatnych uprawnień dla sektorów objętych CBAM oraz wydłużenie tego procesu do 2038 r. PIPC podkreśla, że jest to potrzebna korekta, od dawna postulowana przez branżę chemiczną, jednak w obecnym kształcie nie eliminuje ona ryzyk związanych z konkurencyjnością przemysłu. Zgodnie z propozycją Komisji część wycofywanego przydziału ma zostać przywrócona, a jego całkowite wygaszenie przesunięte do 2038 r. Rzeczywista skuteczność CBAM, jego odporność na obchodzenie przepisów oraz zdolność do wyrównania kosztów producentów unijnych mają być weryfikowane w kolejnych latach funkcjonowania tego mechanizmu.

Wśród zapowiedzianych rozwiązań znalazło się także utworzenie Banku Dekarbonizacji Przemysłu o docelowej wartości 100 mld euro. Pierwszym etapem tego instrumentu ma być ETS Investment Booster o wartości 30 mld euro, finansowany z 400 mln uprawnień. Polska Izba Przemysłu Chemicznego wskazuje, że mechanizm ten może być potrzebnym źródłem wsparcia, jednak jego konstrukcja w obecnym kształcie mogłaby premiować wyłącznie projekty przygotowane najszybciej. Według ekspertów przy wyborze projektów powinny być brane pod uwagę także skala redukcji emisji, znaczenie projektu dla europejskich łańcuchów wartości oraz bariery infrastrukturalne występujące w danym regionie. Propozycja Komisji przewiduje ponadto zobowiązanie państw członkowskich do przeznaczenia 50% krajowych dochodów z aukcji ETS na inwestycje służące dekarbonizacji sektorów objętych systemem.

Istotnym elementem zmian jest również modyfikacja przepisów określających maksymalne roczne tempo aktualizacji benchmarków dla ciepła i paliw, co ma szczególne znaczenie dla sektorów energochłonnych, w tym przemysłu chemicznego. Zgodnie z założeniami rozwiązanie to ma ograniczyć tempo zmniejszania bezpłatnych przydziałów ustalanych na podstawie tych benchmarków oraz umożliwić pełniejsze wykorzystanie dostępnej puli uprawnień. Ma też pozwolić na pełne wykorzystanie puli około 80 mln uprawnień, które mogą zostać przydzielone bezpłatnie w latach 2026–2030. Izba zwraca uwagę, że benchmarki powinny uwzględniać rzeczywistą dostępność technologii, paliw i infrastruktury w okresie, którego dotyczą.

Ocena ekspertów PIPC

Eksperci Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego oceniają, że wiele rozwiązań przedstawionych przez Komisję Europejską odpowiada na postulaty zgłaszane przez Izbę od dłuższego czasu, między innymi w Manifeście Polskiej Chemii. Jednocześnie zaznaczają, że proponowane zmiany nie są pozbawione ograniczeń, a ich rzeczywisty wpływ na sytuację przemysłu będzie zależał od warunków wdrożenia i późniejszych doprecyzowań legislacyjnych.

Klaudia Kleps, dyrektor Pionu Rzecznictwa i Legislacji w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego, podkreśliła, że „propozycja Komisji Europejskiej zawiera potrzebne korekty, ale nie stanowi przełomowej przebudowy EU ETS. Zmienia tempo ograniczania puli uprawnień, rozbudowuje instrumenty finansowe i przedłuża część mechanizmów ochronnych, nie usuwa jednak podstawowego problemu, dziś europejski przemysł nadal ponosi koszty emisji, których w porównywalnej skali nie ponoszą jego globalni konkurenci”. Jak dodała, warunkowość zasadniczo zmienia charakter bezpłatnego przydziału, ponieważ powiązanie go z planem inwestycji w dekarbonizację może wprawdzie mobilizować projekty, ale jednocześnie przekształca instrument ochrony przed ucieczką emisji w zobowiązanie inwestycyjne. Zwróciła też uwagę, że najważniejsze warunki nie zostały jeszcze określone w samej dyrektywie, dotyczy to między innymi znaczenia pojęcia „znaczącej redukcji emisji” oraz metodologii oceny efektów inwestycji. Znaczna część tych elementów ma zostać doprecyzowana dopiero w aktach delegowanych Komisji.

Jednym z najważniejszych ograniczeń proponowanych zmian, na które zwraca uwagę PIPC, pozostaje brak rozwiązań zapewniających przemysłowi dostęp do konkurencyjnej cenowo energii. Sama Komisja Europejska wskazuje przy tym na niekorzystną relację cen energii elektrycznej do paliw, niedostateczny rozwój sieci oraz niedojrzałość części technologii. W ocenie ekspertów bez ograniczenia tych barier trudno będzie osiągnąć oczekiwaną skalę inwestycji dekarbonizacyjnych.

Polska Izba Przemysłu Chemicznego podkreśla, że propozycji Komisji nie należy traktować jako prostego złagodzenia systemu EU ETS. Ambicja redukcji emisji pozostaje wysoka, a znaczenie zapowiedzianych zmian będzie zależało od szczegółowych przepisów, zasad dostępu do finansowania oraz ostatecznego kształtu regulacji wypracowanego w toku dalszych negocjacji. PIPC zapowiada analizę kolejnych etapów prac legislacyjnych pod kątem ich wpływu na konkurencyjność, możliwości inwestycyjne oraz tempo transformacji polskiego przemysłu chemicznego.