Packman: opakowania z sercem

AM: Rozumiem, że udział w WOŚP to nie jedyna państwa działalność charytatywna?

TB: Tak. Ostatnimi czasy, w związku z wybuchem wojny na Ukrainie, zaangażowałem się w pomoc i transport jednorazówek do punktu recepcyjnego na granicy z Ukrainą. Miałem tylko przekazać naczynia jednorazowe i sztućce. Kto inny miał je zawieźć. Ale było tego tak dużo, że nie zmieściło się do podstawionego auta.

Była to bardzo spontaniczna akcja, nie planowałem tego, to się po prostu zadziało. Taki impuls i już. Wspólnie z przyjaciółmi wsiadłem do firmowego samochodu i pojechałem. Nie sądziłem nawet, że to będzie początek czegoś większego, zakrojonego na szerszą skalę, że wywrze to na mnie tak ogromne wrażenie. Pobyt w tamtym czasie w punkcie recepcyjnym, bezradny wzrok dzieci i kobiet, ich strach i niewiedza, co przyniesie jutro, spowodowały że wiedziałem, iż to nie ostatnia akcja pomocowa.

Bardzo dużo firm, naszych partnerów biznesowych, było zaangażowanych we własną pomoc charytatywną, ale kilka z nich włączyło do akcji Packmana. To dzięki współpracy z nimi udało nam się zebrać ogromną liczbę jednorazówek. I znów kolejny wyjazd, transport, wyładunek i powrót. Łącznie uzbieraliśmy i przekazaliśmy 47 palet jednorazówek, które trafiły do różnych punktów recepcyjnych. Przy tej okazji pozwolę sobie wymienić te firmy, które bezpośrednio przekazały nam te artykuły. Są to: Artplast, Amhil, Kram, 4Cup, Multipack, Gastropak i Pakfal bracia Hyla.

AM: Firma Packman Sp. z o.o. zalicza się do grona stosunkowo młodych przedsiębiorstw. Dlaczego zdecydowaliście się postawić właśnie na opakowania ekologiczne Skąd wziął się pomysł na rozpoczęcie takiej, a nie innej działalności?

TB: Firma Packman zajmuje się sprzedażą, dystrybucją i produkcją opakowań jednorazowych. W obecnej formie jesteśmy na rynku od 2018 r., jednak nasza historia rozpoczęła się wiele lat wcześniej.

Na początku byliśmy małą hurtownią. Działaliśmy pod nazwą Euroimpex. Byłem tam wtedy dyrektorem handlowym. Sukcesywnie się rozwijaliśmy, powiększaliśmy grono zatrudnionych w firmie osób, zdobywaliśmy nowe doświadczenie w branży opakowań jednorazowych używanych w gastronomii, zmieniliśmy siedzibę i lokalizację, aż wiosną 2018 r. staliśmy się spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. Zostałem jej prezesem. Przyjęliśmy nazwę Packman i pod tym logo działamy do dziś.

A czym się zajmujemy? Zaopatrujemy kontrahentów w naczynia jednorazowe. Są to lokale gastronomiczne, szkoły, przedszkola, restauracje, hotele, szpitale i wiele innych. Dostosowujemy się do indywidualnych potrzeb klienta. Jesteśmy elastyczni, patrzymy w przyszłość i wychodzimy naprzeciw potrzebom zmieniającego się rynku. Nie zostajemy w tyle, dbamy o każdego partnera handlowego, rozwijamy się, a jednocześnie inwestujemy w naszą markę.

1676031967460

AM: Powiedział pan, że zajmujecie się produkcją. Co dokładnie wytwarzacie?

TB: Produkujemy biodegradowalne pojemniki do zgrzewu z pulpy drzewnej, wykorzystywane w cateringu, przeznaczone do serwowania dań na wynos. Wytwarzamy też kubki papierowe, wieczka papierowe oraz miski papierowe. W najbliższym czasie planujemy rozpoczęcie produkcji pojemników na sosy z pulpy drzewnej.

Dodatkowo jesteśmy wyłącznym dystrybutorem kubków i misek wykonanych z XPS, wyprodukowanych najnowszą technologią dostosowaną do potrzeb mającej niebawem wejść w życie Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko, a także do odgórnych restrykcji ze strony rządu.

JL: 21 października 2022 r. Rządowe Centrum Legislacyjne opublikowało najnowszą wersję projektu ustawy, która stanowi transpozycję do polskiego prawa przepisów wspomnianej przez pana dyrektywy, zwanej często Dyrektywą SUP czy wręcz „plastikową”. Możemy zatem oczekiwać, że Dyrektywa SUP niebawem zacznie w Polsce funkcjonować. Co wtedy zmieni się w pana firmie? W swojej ofercie posiadacie opakowania, sztućce i naczynia plastikowe. Proszę powiedzieć, co w momencie gdy tego rodzaju naczynia i artykuły jednorazowe z plastiku zostaną wycofane ze sprzedaży?

TB: O tym, że dyrektywa miała wejść w życie, wiemy od kilku lat. Sukcesywnie się do tego przygotowywaliśmy i posiadamy w swoim asortymencie opakowania ekologiczne. Wiele firm od co najmniej 3 lat kupuje od nas tylko takie produkty. Jak większość przedsiębiorstw w naszej branży, będziemy musieli się dostosować i zastąpić plastik np. papierem, czy drewnem. Obecnie na rynku jest bardzo duża oferta opakowań ekologicznych, biodegradowalnych. Naprawdę jest w czym wybierać. Chcąc być konkurencyjnymi cenowo dla innych sprzedawców opakowań ekologicznych, podjęliśmy decyzję o sprowadzaniu ich z innych krajów.