Drukuj

Rozmowa z Wojciechem Pawłowskim, prezesem Warta Glass Group

Jesteśmy w czasach kryzysu. Czy dotyka on także Wartę Glass? Jeśli tak, to na jakiej płaszczyźnie odczuwalne są jego skutki?
Wieloletnia obecność na polskim rynku, połączona z tradycją w produkowaniu opakowań szklanych, a ponadto dostarczanie wyrobów najmocniejszym markom, sprawia że tylko w niewielkim stopniu odczuwamy kryzys.

Współpracujemy od wielu lat z firmami stabilnymi, największymi w swojej branży. Bazujemy na podejściu partnerskim i wzajemnym zaufaniu. Sprawdziliśmy się w różnych sytuacjach biznesowych i ekonomicznych. Te wszystkie czynniki są dzisiaj naszą siłą na rynku.

Jakie perspektywy rozciągają się przed całą polską branżą opakowań szklanych i z jakimi problemami muszą się w tej chwili zmierzyć?
Obserwujemy sukcesywny wzrost konsumpcji na rynku, a co za tym idzie – zwiększone użycie opakowań. Szkło staje się modne, co powoduje rocznie kilkuprocentowy wzrost wykorzystania tego typu opakowań. Moim zdaniem, wyzwaniami w najbliższym czasie dla rynku opakowań będą przepisy wynikające z uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej i restrykcyjne normy dotyczące np. emisji gazów cieplarnianych np. CO2.

Dwa lata temu pojawiła się informacja, że na krajowym rynku brakuje rocznie ok. 400 tys. szklanych opakowań, które trzeba sprowadzać z zagranicy. Dotyczy to butelek do soków, a przede wszystkim do alkoholi. Skąd taki wynik, z czego bierze się ten niedobór i czy w przyszłości sytuacja ta może się zmienić?
Faktycznie, dwa lata temu wystąpił wzrost zapotrzebowania na opakowania szklane. Wynikało to ze wzrostu gospodarczego. Popyt przewyższał wówczas podaż. Możemy się domyślać iż stan niedoboru opakowań na rynku krajowym był spowodowany realizacją kontraktów na zachodzie. Huty szkła chcąc wywiązać się z kontraktów podpisanych z dużymi koncernami realizowały politykę eksportową, która przy dużym zapotrzebowaniu na opakowania szklane jeszcze bardziej zwiększyła dysproporcje między popytem i podażą.

Innym aspektem który mógł mieć wpływ na niedobór opakowań szklanych było ograniczenie produkcji małych zakładów z uwagi na oszczędności w kosztach i inwestycjach.

Czy w dobie wszechobecnych tworzyw sztucznych, trudno jest funkcjonować na rynku producentom opakowań np. ze szkła, czy też wzrost znaczenia tworzyw sztucznych i błyskawiczny rozwój tych opakowań w ostatnich dekadach nie ma dla Państwa większego znaczenia?
Pragnę podkreślić, iż opakowania plastikowe i szklane funkcjonują równolegle, wzajemnie się uzupełniają, a popyt na wszelkiego rodzaju opakowania systematycznie rośnie.

Kwestia opracowania wytrzymałego, lekkiego opakowania szklanego jest kwestią paru najbliższych lat. Już obecnie zauważalna jest „moda na ekologię”, co pozytywnie wpływa na wzrost popytu na nasze produkty. Przy nowych rozwiązaniach umożliwiających zmniejszenie wagi i wzrost odporności szkła, zapotrzebowanie na opakowania szklane będzie w przyszłości wzrastało.

Dziękujemy za rozmowę