Drukuj

Tąpnięcie w przemyśle? Giełdowy Indeks Produkcji na czerwono.

Stalprodukt to po Ropczycach kolejny debiutant na podium rankingu GIP60. Jest to producent wysoko przetworzonych wyrobów ze stali takich jak blachy elektrotechniczne transformatorowe, kształtowniki gięte na zimno, bariery drogowe i rdzenie toroidalne. Po gwałtownej przecenie we wrześniu kurs spółki odbił i pozwolił zarobić w październiku więcej niż przyzwoicie (+14.7%). Korekta wynikała ze słabych wyników za II kwartał 2017 roku, jednak zdaniem wielu analityków reakcja rynku była przesadzona, a II kwartał należy interpretować jako okres tymczasowej słabości, a nie trwałego trendu. Oczekiwana poprawa wyników w drugiej połowie 2017 roku wpłynęła na poprawę wyceny rynkowej, która według przeważającej części ekspertów powinna jeszcze wzrosnąć.

- Jedno jest pewne, inwestycja w akcje Stalprodukt S.A. to w ostatnim czasie zabawa dla ludzi o wyjątkowo mocnych nerwach - twierdzi Maciej Zaręba, pomysłodawca Giełdowego Indeksu Produkcji z firmy DSR, oferującej zaawansowane rozwiązania IT dla przemysłu.

Najniższy stopień podium dla spółki Gobarto S.A., a więc największej w Polsce firmy zajmującej się ubojem i rozbiorem mięsa czerwonego. Spółka jest najważniejszą częścią grupy kapitałowej, którą aktualnie tworzy ok. 30 firm z branży rolno-spożywczej z terenu całej Polski, Ukrainy oraz Niemiec. Pozytywnie na wyobraźnię inwestorów zadziałała informacja o planowanym zwiększeniu kapitału zakładowego poprzez emisję nowych akcji o łącznej wartości nominalnej bliskiej 200 mln zł. Środki pozyskane z dodatkowej emisji mają posłużyć do dalszych akwizycji lub wzmocnienie rozwoju organicznego.

- Biorąc pod uwagę doskonałe nastroje w globalnym przemyśle i jeszcze lepsze w gospodarkach, z którymi naszych rodzimych producentów łączy najwięcej (Niemcy, strefa euro), październikowy spadek wartości GIP60 należy interpretować bardziej jako korektę niż trwały trend. Być może wyniki za III kwartał 2017 ostatecznie przekonają inwestorów do większego zaangażowania w akcje polskich producentów, które powoli przyjmują bardzo korzystne wartości wskaźników relatywnej wartości rynkowej, co może oznaczać, że w stosunku do całego rynku są one już nieznacznie niedoszacowane - uważa Zaręba.

Kolejka zamówień u producentów rośnie

W październiku wartość PMI dla polskiego przemysłu nieznacznie spadła o 0.3 pkt do poziomu 53.4 zaskakując analityków. Jednak z badań spółki IHS Markit wynika, że warunki gospodarcze dla polskiego przemysłu po raz kolejny uległy poprawie. Utrzymano wysokie tempo wzrostu zamówień (31-miesięczny rekord), a co za tym idzie nastąpiła dalsza kumulacja zaległości produkcyjnych. Źródeł nieznacznego spadku wskaźnika PMI upatruje się w wolniejszym wzroście wielkości produkcji, obniżeniu poziomu zapasów materiałów i wydłużenie czasu dostaw.

PMI (ang. Purchasing Managers Index) to wskaźnik aktywności gospodarczej w sektorze produkcyjnym w danym kraju. Powstaje on na bazie anonimowych ankiet wysyłanych do menadżerów z całego kraju, którzy odpowiadają na pytania dotyczące swojej branży. Oceniają oni jak zmieniła się sytuacja w branży w relacji do poprzedniego miesiąca pod kątem nowych zamówień, poziomu produkcji, dostaw zapasów oraz zatrudnienia. Do wyboru mają trzy stopnie oceny sytuacji jako: lepszą, gorszą lub taką samą. Wartość PMI na poziomie 50 pkt jest punktem neutralnym.

O wiele lepsze nastroje panują wśród kadry zarządzającej spółek przemysłowych w strefie euro, dla której wskaźnik PMI wzrósł z 58.1 do 58.5. Bez zmian wskaźnika PMI w Niemczech (pozostał na poziomie 60.6), w Austrii (59.4) i we Francji (56.1). Wzrost wartości wskaźnika PMI zanotowano natomiast w Holandii (60.4), we Włoszech (57.8) i w Hiszpanii (55.8), a spadek nastrojów zaobserwowano w Irlandii (54.4) i w Grecji (52.1). W ujęciu globalnym nastroje mierzone za pomocą wskaźnika JP Morgan Global Manufacturing PMI na 78-miesięcznym szczycie ukształtowało się na poziomie 53.5, a więc znacznie niżej niż w przypadku strefy euro. Przemysł amerykański zanotował w tym czasie wzrost o 1.5 pkt do poziomu 54.6, a w Chinach bez zmian (51.0).

Źródło: Produkcja.Expert, DSR Solutions, Politechnika Wrocławska