Fatalny czerwiec dla polskiego przemysłu

Fatalny czerwiec dla polskiego…

W czerwcu br. produkcja sprzedana przemysłu była niższa o 2,7% w porównaniu z czerwcem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 6,7%, natomiast w porównaniu z majem br. spadła o 5,9% - podał Główny Urząd Statystyczny.

W okresie styczeń - czerwiec br. produkcja sprzedana przemysłu była o 5,1% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy notowano wzrost o 6,2%.

W większości głównych grupowań przemysłowych w czerwcu br. odnotowano spadek produkcji w skali roku. Produkcja dóbr zaopatrzeniowych spadła o 5,3%, dóbr inwestycyjnych - o 3,6%, dóbr konsumpcyjnych trwałych - o 3,3% a konsumpcyjnych nietrwałych - o 1,0%. Zwiększyła się natomiast nieznacznie produkcja dóbr związanych z energią - o 0,8%.

Według wstępnych danych w czerwcu br., w stosunku do czerwca ub. roku, spadek produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 20 (spośród 34) działach przemysłu. Wzrost produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z czerwcem ub. roku, wystąpił w 14 działach, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego - o 11,1%, napojów - o 6,6%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych - o 3,5%, urządzeń elektrycznych - o 2,7%.

tabela-gus
Dynamika produkcji sprzedanej przemysłu według wybranych działów PKD (ceny stałe; poprzedni rok=100). Źródło: GUS

Udział wartości produkcji działów przemysłu, w których odnotowano spadek, wyniósł 76,0%.

Dane te mogą oznaczać, że spowolnienie gospodarcze w strefie euro polski właśnie zaczęło być odczuwalne w większości polskich sektorów przemysłowych, co przewidział w rozmowie z portalem Plastech już w połowie maja br. Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

- Gospodarka światowa zwalnia, tak samo gospodarka strefy euro, a szczególnie naszego głównego partnera, jakim są Niemcy, a my jesteśmy jednym z elementów fabryki jaką jest Europa. Oznacza to, że nie ma takiej możliwości, aby Polska rozwijała się w dotychczasowym tempie. Dotknie nas spowolnienie i zmniejszenie popytu ze strony Europy Zachodniej, gdzie trafia blisko 80% naszych produktów - mówił wtedy ekspert.


JL

Źródło: GUS