Drukuj

Polska potrzebuje inwestycji w petrochemię

Mówiąc o "polskiej chemii" mamy na myśli przede wszystkim spółki Wielkiej Syntezy Chemicznej po konsolidacji. Jak utworzenie Grupy Azoty zmieniło globalny rynek chemiczny i czy powołanie dużego organizmu kontrolowanego przez Skarb Państwa jest krokiem we właściwym kierunku?
Bez wątpienia był to istotny krok w historii polskiej chemii. Trzeba zauważyć, że zawsze to będzie polska chemia, to są pierwotnie i zawsze będą polskie zakłady chemiczne, szczególnie jeśli mówimy o Grupie Azoty po konsolidacji. Tu są ich siedziby i główny rynek. Takie rozumienie polskiej chemii jest zgodne z doktryną championów narodowych, o której mówił niedawno w Tarnowie Minister Skarbu Państwa, Włodzimierz Karpiński. Strategia Skarbu Państwa, jako jednego z głównych akcjonariuszy spółek wchodzących także w skład Grupy Azoty, jest w tej mierze jasna i konkretna.

Po konsolidacji Grupa Azoty stała się ważnym podmiotem w zakresie chemii przemysłowej. Jeśli chodzi o rolę na rynkach międzynarodowych, to pod względem nawozów spółka stała się drugim graczem w Europie, po Yarze. W innych produktach Azoty są na czołowych miejscach w Polsce i zajmują istotną pozycję na mapie Europy. Po konsolidacji polska chemia jest także na dobrej drodze, żeby istnieć na istotnych rynkach świata.

Daleko nam jeszcze do konkurowania z wielkimi potentatami, jak BASF czy Dow Chemicals - to są potężne firmy zlokalizowane w wielu miejscach świata. Natomiast kierunki strategiczne Grupy Azoty już dzisiaj mają wymiar co najmniej europejski, a patrząc na kierunki dystrybucji produktów - są już także jak najbardziej obecne także na arenie światowej. Wyrósł nam więc dzisiaj fantastyczny podmiot krajowy i tu określenie "polska chemia" może dać nam poczucie dumy. Grupa Azoty jest dziś tak naprawdę naszą światową wizytówką.

Jakiego wsparcia ze strony polskiego rządu oczekiwałby sektor chemiczny?
Bardzo istotne są tutaj wszystkie zjawiska związane z legislacją. A więc wszystko to, co płynie do nas z Komisji Europejskiej, ze wspomnianą polityką klimatyczną na czele. Chodziłoby tu także o przełożenie na nasz rynek wielu zjawisk związanych z polityką środowiskową w ogóle. W tym miejscu potrzebne jest dobre wsparcie i dialog z przemysłem chemicznym - jakie są potrzeby, zagrożenia, jaka jest faktyczna mapa ryzyka.

Natomiast jeśli dotkniemy kwestii strategicznych i rozwojowych, to tutaj spółki Skarbu Państwa bardzo potrzebują wsparcia. Bez tzw. ciepłego słowa trudno sobie wyobrazić ich dobre funkcjonowanie, a zwłaszcza rozwój i działania strategiczne.