Drukuj

2010 r. w przemyśle rozlewniczym wód w opakowaniach i napojów bezalkoholowych

Na przestrzeni ostatnich 10 lat spożycie to zwiększyło się o 22 miliardy litrów. W tym samym czasie w istotny sposób zwiększyła swój udział Polska. Trend spadkowy dotyczy natomiast rynku francuskiego i brytyjskiego. Wartość sprzedaży w Europie w ubiegłym roku wyniosła 216 miliardów euro, co oznacza jej wzrost o 55 miliardów euro w porównaniu z 2000 r. Największy udział w wydatkach na zakup artykułów napojowych mieli w 2009 r. Niemcy (26 proc.), Brytyjczycy (24 proc.), Włosi (14 proc.) i Hiszpanie (10 proc.). Polski udział w tych wydatkach wynosi około 2 proc., ale systematycznie się zwiększa. Ponadto zwraca uwagę fakt, iż powiększa się udział w rynku „private label”, który obecnie jest na poziomie 23 proc. głównie kosztem mniejszych firm. Głównych 10 graczy pozostaje z praktycznie niezmienionymi udziałami przez okres ostatnich kilku lat.

Zdaniem ekspertów Canadean i sporządzanych prognoz do 2020 r. należy oczekiwać wzrostu spożycia napojów w Europie do poziomu około 131 miliardów rocznie, co oznacza, że każdy mieszkaniec tego kontynentu wypije 259 litrów wody butelkowanej, soków, soft drinków i nektarów. Zmieni się ich zdaniem geograficzna struktura konsumpcji. Wzrośnie udział krajów Europy Środkowo – Wschodniej, w tym tylko Polski do około 8 proc., kosztem m.in. Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, co brzmi optymistycznie dla branży rozlewniczej w naszym kraju. Nie oczekują oni spadku spożycia napojów w Niemczech. Podobnie sytuacja w ich ocenie powinna się kształtować w ujęciu wartościowym, gdzie całkowita sprzedaż w Europie powinna dojść do 242 miliardów euro. Spodziewać się należy jednak, że wyhamowywane będzie w ciągu najbliższych dziesięciu lat średnioroczne tempo wzrostu spożycia.


Szczególną uwagę w swoich opracowaniach zwracają eksperci Canadean na fenomen rynku chińskiego i jego wzrastającej roli w spożyciu napojów bezalkoholowych.

Podczas gdy w 2000 r. udział Chin w całym światowym rynku mającym wówczas wielkość 338 miliardów litrów wynosił 4 proc., to zgodnie z tegorocznymi prognozami powinien on być na poziomie 11 proc. (cały światowy rynek – 512 miliardów litrów), a w 2020 r. osiągnie ponad 20 proc. (szacowana wielkość globalnego rynku światowego – 755 miliardów litrów) i będzie wyższy niż rynek Stanów Zjednoczonych (około 15 proc.), które dotychczas tradycyjnie plasowały się na pierwszym miejscu.

Ponadto zakłada się, że udział w światowym rynku napojowym takich krajów o dużej populacji jak Brazylia, Japonia, Indie, Indonezja, Meksyk będzie w tym okresie stabilny i będzie na poziomie kilkuprocentowym. Zwiększyć się powinno również znaczenie rynku rosyjskiego, którego udział w światowym spożyciu według prognoz będzie wynosił za 10 lat około 2 proc.

Koncentrując się na rynku polskim można stwierdzić, iż większość producentów wód i napojów w Polsce miniony rok powinna zaliczyć do mniej lub bardziej udanych. Pozwolił on im ugruntować swoją pozycję na rynku. Wiele czynników wskazuje, że 2011 r. oraz najbliższe lata powinny być sprzyjające również dla producentów naturalnych wód butelkowanych, wód źródlanych i wód stołowych oraz napojów bezalkoholowych w Polsce. W najbliższym czasie istotne znaczenie dla branży będzie miało wejście w życie rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie naturalnych wód mineralnych, wód źródlanych i wód stołowych, które jednak w ocenie wielu producentów i ekspertów powinno zostać możliwie szybko ponownie znowelizowane. W 2010 r. została podpisana przez prezydenta Komorowskiego ustawa w sprawie bezpieczeństwa żywności i żywienia, która spowodowała wyeliminowanie określenia „naturalna” dla wody źródlanej, co wymusiła konieczność dostosowania polskiego prawa w tym zakresie do legislacji unijnej.