Drukuj

Dick Stolwijk z Basell Orlen Polyolefins podsumowuje 2010 r.

Dick Stolwijk z Basell Orlen Polyolefins podsumowuje 2010 r.
Spytaliśmy Dicka Stolwijka, wiceprezesa Basell Orlen Polyolefins oraz Prezesa Zarządu Basell Orlen Polyolefins Sprzedaż o to jak ocenia 2010 r. w branży tworzyw sztucznych i czego spodziewa się w 2011 r.

Jaki to był rok dla polskiej i europejskiej branży tworzyw sztucznych? Co może szczególnie mocno cieszyć, a co martwić?
Dick Stolwijk: - Ogólnie rzecz ujmując, przemysł tworzyw sztucznych w Europie zdecydowanie wrócił do formy w 2010 roku po dwóch kolejnych latach kurczenia się rynku. Ta poprawa była widoczna w większości segmentów zastosowań tworzyw, a w szczególności w branży samochodowej. Polski przemysł tworzyw sztucznych bardzo skorzystał z mocnego odbicia zarówno krajowej, jak i europejskiej gospodarki.

Kryzys znacząco zmienił krajobraz branży, czego doświadczyło wielu graczy w 2010 roku. Podaż materiałów tworzywowych była mniejsza niż duży popyt na nie ze strony przetwórców. Powodem tej nierównowagi były niedobory surowców dla producentów polimerów w pierwszej połowie 2010 roku, opóźnienia w imporcie polimerów z nowych fabryk na Bliskim Wschodzie oraz zredukowany potencjał produkcyjny, który był rezultatem licznych przestojów fabryk podczas kryzysu.

Dick Stolwijk, BOP


Jak 2010 r. ocenia spółka Basell Orlen Polyolefins z własnego punktu widzenia?
2010 okazał się bardzo dobrym rokiem. Po pierwsze rynek poliolefin odzyskuje tendencje wzrostowe. Zgodnie ze wstępnymi statystycznymi danymi, wzrost popytu na poliolefiny w Polsce znacznie przewyższy wzrost PKB. W odniesieniu do wolumenu sprzedaży i wyników finansowych, rok 2010 wykazał znaczną poprawę w stosunku do roku 2009.

Z jakimi oczekiwaniami BOP wchodzi w 2011 rok i czego spodziewa się po krajowym i europejskim rynku tworzyw sztucznych w najbliższych 12 miesiącach?
Rynek poliolefin w Europie i w Polsce rośnie i mocno wierzymy, że tendencja ta utrzyma się w 2011 roku. W oparciu o historyczne trendy wzrostu, przewiduje się, że polski rynek będzie rósł szybciej niż europejski. Jednakże, istnieją czynniki, które mogą mieć negatywny wpływ na wzrost – niestabilny kurs EUR/PL, sytuacja finansowa, a w szczególności płynność finansowa, wysokie ceny surowców w tym tworzyw, koszty energii itp.

Globalizacja przemysłu tworzyw sztucznych stanowi dla niego wyzwanie w świetle przypuszczalnych zmian w środowisku makroekonomicznym. W konsekwencji będzie on musiał nadal stawiać czoła zmienności w łańcuchu wartości.