Drukuj

Na targach Poleko o spalarniach odpadów


Tymczasem w opinii publicznej coraz częściej pojawiają się wątpliwości odnośnie tego, czy takie spalarnie w ogóle są bezpieczne. Nie brak głosów, że emitują one dużo substancji szkodliwych dla człowieka. Mowa tu głównie o dioksynach. I właśnie obawa o ten aspekt jest przyczyną największych kontrowersji społecznych związanych z budowaniem spalarni.

Dla przykładu w Krakowie mieszkańcy po kolei oprotestowują proponowane lokalizacje spalarni. Poskarżyli się nawet do Parlamentu Europejskiego. Ministerstwo Środowiska poinformowało, że jeśli do końca roku nie zostanie wybrana konkretna lokalizacja, wówczas Kraków straci unijne dotacje zarezerwowane na ten cel.

Wrze również na Górnym Śląsku i w Szczecinie. Decyzja zapadła za to już w Łodzi. Tam w ciągu pięciu lat zostanie zbudowana spalarnia, której wydajność wyniesie 250 tys. ton odpadów rocznie. Powstałe w ten sposób ciepło ma zostać wykorzystane do ogrzewania łódzkich osiedli.

Jak przekonywano jednak na Poleko przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii i poszanowaniu norm chroniących środowisko naturalne, zakłady utylizacji termicznej nie będą wyrządzać szkód i będą bardziej ekologiczne niż ma to miejsce przy pozbywaniu się odpadów w domowych piecach i ogniskach na wolnym powietrzu. Warto bowiem wiedzieć, że odpady z gospodarstw domowych zawierają znaczne ilości opakowań z tworzyw sztucznych, m.in. butelek PET, kartoników po napojach. Spalanie takich pozostałości w niekontrolowanych warunkach przy zbyt niskiej temperaturze powoduje bowiem emisję do atmosfery wspomnianych już dioksyn, a także tlenku węgla, azotu, siarki i innych zanieczyszczeń.

Niestety skali spalania odpadów z gospodarstw domowych nie da się kontrolować. Jedynie świadomość ekologiczna społeczeństwa może spowodować, że przestaniemy samodzielnie spalać odpady.

Unii Europejskiej funkcjonuje 321 spalarni, chociaż w krajach, które weszły do niej cztery lata temu jest ich zaledwie osiem. To pokazuje zatem dysproporcję na tym polu pomiędzy państwami Europy Zachodniej i Środkowej. Na świecie najwięcej tego typu instalacji działa we Francji. Jest ich tam aż 123 - spala się w nich 34 proc. wszystkich odpadów. Za to największym odsetkiem - 54 proc. spalanych odpadów - może pochwalić się Dania, gdzie istnieje 31 spalarni. Spalarnię posiada nawet mały Luksemburg, który w jednym zakładzie spala ponad 40 proc. odpadów. Tymczasem Irlandia, która ma bardzo wyskoki wskaźnik nagromadzenia odpadów - 869 kg rocznie na osobę w ogóle nie spala śmieci.