Drukuj

Rozmowa z Grzegorzem Rytko, dyrektorem PlasticsEurope Polska


Co udało jej się zrealizować w ciągu kilku pierwszych miesięcy Państwa działalności?
Mimo krótkiego okresu funkcjonowania fundacji jako niezależnej organizacji zrealizowaliśmy akcje inspirowane zarówno przez centralę europejską, jak i liczne inicjatywy lokalne.

Wydaliśmy szereg publikacji na temat roli i znaczenia tworzyw sztucznych w poprawie jakości i standardu życia, w oszczędności energii i ochronie klimatu, opracowaliśmy materiały edukacyjne dla szkół.

W listopadzie ubiegłego roku zorganizowaliśmy dla młodzieży licealnej debatę "Parlament Młodzieży - tworzywa sztuczne - oszczędność energii - ochrona klimatu". 12 zwycięzców tej debaty z Polski będzie dyskutowało na ten sam temat w siedzibie Parlamentu Europejskiego z rówieśnikami z 10 krajów europejskich.

Współorganizujemy i wspieramy także lokalne kampanie edukacyjne, takie jak: Dni Recyklingu, Sprzątanie Świata, konkursy grantowe dla szkół czy seminaria dla nauczycieli. W miarę możliwości uczestniczymy w konferencjach i targach branżowych i staramy się być obecni wszędzie tam, gdzie głos branży tworzyw sztucznych powinien być zauważony.

PlasticsEurope Polska

Europejska część stowarzyszenia PlasticsEurope skupia ponad 100 firm członkowskich. Jakie korzyści daje firmom przynależność do stowarzyszenia? Czy to członkostwo ma wymiar powiedzmy czysto kurtuazyjny, czy też wiążą się nim pewne prawa i obowiązki? Jak to jest w przypadku polskich firm zrzeszonych w PEP.
Wszystkie organizacje członkowskie uczestniczą w rozwiązywaniu problematyki dotyczącej całej branży i mają możliwość wyrażania swoich opinii na forum europejskim. Mają dzięki temu możliwość wpływania na ustawodawstwo europejskie, przekładające się na legislacje obowiązującą w każdym z krajów członkowskich UE.

Jednocześnie uczestniczą też w prezentowaniu opinii krajowego przemysłu tworzyw sztucznych na forum europejskim i przedkładania specyficznej problematyki, mając dostęp do wszelkich programów, projektów ustaleń grup roboczych i przyjętych stanowisk przemysłu europejskiego. Słowem uczestniczą w dwukierunkowym przekazie i kształtowaniu opinii na temat najbardziej istotnych problemów branży.

Jest to jednocześnie platforma porozumienia i współpracy przedstawicieli reprezentujących wszystkie firmy producentów tworzyw, realizowanej w ramach komitetów technicznych, grup roboczych powoływanych w ramach stowarzyszenia europejskiego lub też poprzez udział w realizacji projektów w kilku grupach tematycznych obejmujących zagadnienia racjonalnego gospodarowania energią i ochroną klimatu, racjonalnej gospodarki zasobami naturalnymi, ochroną konsumentów, komunikacją i opracowaniami danych statystycznych dotyczących tworzyw sztucznych.

Jak pańskim zdaniem przedstawia się aktualna kondycja polskiej branży przetwórców tworzyw sztucznych?
Polski przemysł producentów i przetwórców tworzyw sztucznych od kilkunastu lat jest w fazie dynamicznego rozwoju. Wiele inwestycji przemysłowych, często z udziałem kapitału zagranicznego zwiększa zapotrzebowanie na wyroby z tworzyw sztucznych, które stanowią bądź produkty finalne, bądź elementy produktów finalnych, zamawiane przez producentów wyrobów końcowych.

Nastąpił dynamiczny rozwój wielu branż przemysłu: opakowań, motoryzacji, sprzętu elektrycznego, elektronicznego, informatycznego, sportowego, czy też sprzętu i wyposażenia gospodarstw domowych, oraz wielu branż związanych z budownictwem. Systematycznie od kilkunastu lat rośnie zapotrzebowanie na tworzywa sztuczne - w tempie 5-10 proc. rocznie i w grupie podstawowych tworzyw osiąga obecnie poziom ok. 2,2 mln ton w skali rocznej. Co więcej rośnie też w istotnym wymiarze wartość produkcji branży tworzyw sztucznych.