Fabryki otwierają się na roboty

Fabryki otwierają się na roboty…

Liczba nowych robotów przemysłowych zainstalowanych na świecie poszybowała na przestrzeni ostatniego roku do rekordowego poziomu ponad 517 tys. jednostek (+ 31 proc. r/r), z czego do polskich zakładów produkcyjnych trafiło 3.348 robotów. Powrót Polski do rankingu rynków z najwyższą liczbą instalacji robotów w ostatnim roku - na pozycję 15 - wskazuje, że po dwóch zdecydowanie słabszych latach firmy coraz silniej odczuwają potrzebę optymalizacji procesów i duże nadzieje wiążą z automatyzacją. Populacja aktywnych robotów w Polsce wynosi obecnie 20.036, co oznacza, że na 10 tys. pracowników rodzimego przemysłu przypadają 63 roboty.

Koronawirus kontra robot

Robotyka przemysłowa rozwija się od kilkudziesięciu lat. Za mechanicznymi pracownikami przemawiają korzyści, jakie przynoszą oni firmom decydującym się na inwestycje w sprawdzone rozwiązania i wydajne technologie. Roboty gwarantują wysoką produktywność, jakość i powtarzalność produktu, a przede wszystkim rozsądne koszty wytwarzania, w szczególności w obliczu trudności rynkowych.

- Robot to narzędzie, tak jak samochód w transporcie czy komputer w biurze. W czasach, gdy automatyzacja przenika do wszystkich sfer życia to wręcz środek nieodzowny, by produkować wydajnie, zgodnie z oczekiwaniami rynku i bez narażania na szwank potrzeb ludzi - zarówno obecnych, jak
i przyszłych pokoleń - mówi Jędrzej Kowalczyk, prezes zarządu Fanuc Polska.

W drugim roku pandemii Covid-19 zapotrzebowanie na roboty przyspieszyło. Międzynarodowa Federacja Robotyki ujawniła, że wzrost globalnej sprzedaży robotów w stosunku do wyników zanotowanych w 2020 r. sięgnął 31 proc. Warto dodać, że wysoki odsetek nowych instalacji przekroczył o 22 proc. rekordowy poziom 423 tys. robotów odebranych przez przemysł w 2018 r. Zdaniem ekspertów światowa populacja robotów przemysłowych liczy już blisko 3,5 mln jednostek i wciąż będzie rosła. Eksperci szacują, że globalna tendencja do zwiększania nakładów na robotyzację linii produkcyjnych w 2023 roku zaowocuje wynikiem 600 tysięcy nowych instalacji, a w 2025 r. sięgnie 700 tysięcy.

- Przemysł zaczyna dostrzegać to, że roboty poprawiają nie tylko podstawowe parametry produkcji, ale pozwalają osiągnąć również inne, obecnie kluczowe cele. Większa elastyczność linii, możliwość produkowania w najbardziej odpowiednim modelu 2 lub 3 zmian, przez 7 dni w tygodniu, większa niezależność i odporność na czynniki zewnętrzne, takie jak braki kadrowe, a także niższe koszty wytwarzania to tylko niektóre z korzyści, które dziś ratują wiele zrobotyzowanych firm - dodaje Jędrzej Kowalczyk.

Liderzy robotyzacji

W światowym rankingu najbardziej otwartych na roboty branż w 2021 r. wyróżnił się przemysł elektroniczny. Podobnie jak w roku 2020 wyprzedził on sektor motoryzacyjny instalując 26 proc. spośród wszystkich robotów sprzedanych w tym roku. Zajmujący drugie miejsce w zestawieniu przemysł motoryzacyjny osiągnął 23 proc. instalacji napędzanych głównie przez segment dostawców części. Branża metalowa i produkcja maszyn utrzymały trzecie miejsce, plasując się tuż przed branżą tworzyw sztucznych i wyrobów chemicznych oraz branżą spożywczo-napojową.

W ujęciu regionalnym głównymi odbiorcami robotów, odpowiedzialnymi za 78 proc. globalnych instalacji, wciąż pozostają: Chiny (52 proc.), Japonia (9 proc.), Stany Zjednoczone Ameryki Północnej (7 proc.), Korea Południowa (6 proc.) oraz Niemcy (5 proc.).

fanuc-am100ib