PVC - fakty i mity

PVC - fakty i mity

Od lat osiemdziesiątych XX wieku wiadomo, że wiele związków organicznych chloru, takich jak propelenty aerozolowe, farby, rozpuszczalniki są toksyczne, rakotwórcze, szkodliwe dla genomu i dla środowiska. Polichlorek winylu zawiera w swojej budowie chemicznej dużą ilość chloru i może to właśnie jest przyczyną wielu zastrzeżeń związanych z tym materiałem.

Prawdopodobnie żaden materiał nie został tak szczegółowo przebadany pod kątem szkodliwości dla środowiska jak PVC. Jednak, mimo wszystko, zdanie opinii publicznej często nie jest kształtowane przez wyniki szczegółowych badań, ale przez informacje rozpowszechniane przez media. Artykuły prasowe opisujące chociażby dwa wielkie pożary z udziałem PVC: fabryki recyklingu tworzyw sztucznych w Lengerich (1992 r.) i lotniska w Dusseldorfie (1996 r.), szybko sprowadzały dyskusję na tory emocjonalne, rozpalając ponownie dawne uprzedzenia. Neutralne stanowisko oparte na mocnych podstawach zakłada jednak znajomość ekologicznych, ekonomicznych i społecznych aspektów materiału, podczas rozpatrywania jego całego okresu użytkowania.

W świadomości społecznej istnieje ciągle wiele uprzedzeń związanych z PVC; takie hasła jak chlorek winylu, metale ciężkie i dioksyny są jeszcze dzisiaj głównymi argumentami przeciwko stosowaniu tego tworzywa. Nauka traktuje dziś kwestię dioksyn bardziej realistycznie i nie jest ona już postrzegana tak dramatycznie. Jednak debaty publiczne bywają wciąż nacechowane emocjami. Brak wiedzy o wpływie dioksyn na człowieka i środowisko, wieloletnie, beztroskie postępowanie z tymi substancjami, długo uniemożliwiały jakiekolwiek rzeczowe dyskusje na ten temat. Szczególnie naładowana emocjami, wskutek wypadku na lotnisku w Dusseldorfie (1996), była dyskusja na temat zachowania się PVC w przypadku pożaru. Chociaż raporty prokuratury i niezależnej komisji ekspertów do spraw badania konsekwencji pożaru na lotnisku w Dusseldorfie stwierdziły, że PVC nie odegrał żadnej specjalnej roli, w porównaniu z innymi materiałami, pod względem zagrożeń dla zdrowia i szkód rzeczowych, włącznie z konieczną renowacją, nie wspominając nawet, że nie był przyczyną wybuchu pożaru, do dzisiaj nie zostały obalone uprzedzenia w stosunku do PVC.

Warto zatem pochylić się nad najpoważniejszymi zastrzeżeniami, które często wynikają z braku informacji na temat aktualnego stanu wiedzy.

Podczas produkcji PVC trwoni się zasoby ropy naftowej

Istotnymi surowcami do produkcji PVC są chlor i eten (etylen). Źródłem chloru jest sól, z reguły kamienna lub morska. Sól jest surowcem występującym prawie bez żadnych ograniczeń na całym świecie. Tym samym chlor jest w naturze jednym z najbardziej rozpowszechnionych pierwiastków. Nieoczyszczona ropa naftowa jest materiałem wyjściowym do produkcji etenu, który jest uzyskiwany w rafineriach podczas destylacji nieoczyszczonej ropy naftowej i następującego potem procesu petrochemicznego. Około 80% ropy naftowej jest spalane w celu wytworzenia prądu i ciepła oraz do napędu środków komunikacji. Chociaż ropa naftowa stanowi podstawowy surowiec do produkcji prawie wszystkich tworzyw sztucznych, ich udział w zapotrzebowaniu na ropę naftową wynosi jedynie 4%. Udział PVC wynosi przy tym znacznie poniżej 1%. W porównaniu z innymi tworzywami sztucznymi PVC ma te zaletę, że tylko 43% masy produktu jest potrzebne do produkcji etylenu, co ma pozytywny wpływ na zużycie płynnych zasobów naturalnych.




Dinos Dinos
*.97.134.18

Wysłany: 2020-05-22 15:01:44

Jest tu kilka rzeczy, które wydają się nieco mijać z prawdą. Wymienię kilka z nich, acz kowiek mogę się mylić. W zasadzie nie spotkałem się, aby na terenie UE ktoś produkował stabilizatory na bazie ołowiu czy kadmu. Jeśli ktoś to robi, to współczucia dla pracowników produkcyjnych. Mówienie, że temp. zapłonu to 330 - 400 °C to lekka przesada. Wystarczy kilka razy przegrzać PVC do znacznie niższych temp lub nie użyć stabilizatora i rozpoczyna się rozkład termiczny. Sam chlor nie jest w stanie zatrzymać tego procesu. Podczas rozpadu można powiedzieć, że następuje autokataliza. Prawdopodobnie każdy zakład z dłuższą praktyką miał w historii takie zdarzenie. Jak "pali" się PVC, to wydzielają się różne związki w zależności, co było do niego dodawane. Mniej lub bardziej szkodliwe, nie tylko chlorowodór, czy inne wymienione związki. Niestety, mimo szkoleń i ogólnej wiedzy, nadal rozkładające mieszanki gasi się również przy użyciu wody... Występująca ilość odpadów do produkcji, procentowo może i jest niewielka (mówię o odpadach nieprzetwarzalnych, nieuzytecznych), ale w skali tonażu niestety ogromna. Składowane odpady z wyrobów z PVC powolnie, ale ulegają rozkładowi. Nie są neutralne w stosunku do gleby i wody. Mówienie, że trudno wypłukać stabilizator to trochę gra słów. Co to znaczy trudno? Plastyfikator składa się z bardzo wielu związków, cześć z nich bez większych problemów migruje na zewnątrz. Jakie badania wskazały, że wypłukiwanie zachodzi jedynie cząstek osadzonych na powierzchni? Może chodzi o to, że cząstki na powierzchni pojawiają się regularnie poprzez migrację tych związków w masie. Co do spalarni, w teorii tak, w praktyce... Jak to nieprawdą jest, że wyroby PVC mogą emitować monomer? Oczywiście, że mogą. Fakt, że zdanie pozostające w koniunkcji, o zagrażaniu ich użytkowników powoduje prawdziwość całego zdania. Czy Unia nie dyskryminuje PVC? Ciężko to stwierdzić, jednak tendencję PVC znamy zacytuję - "PVC free". Dodam, że PVC w czystej postaci jest raczej obojętne dla środowiska, jednak jak wiemy dodatki nie zawsze są przyjazne. Problem dotyczy szczególnie miękkich wyrobów, których zastosowania to czasami ogromna pomyłka! Problemem są również dodawane uniepalniacze, niektóre z nich moim zdaniem nie powinny być w ogóle stosowane, a są i to z powodzeniem do certyfikowanych wyrobów. Swoją drogą, zastanawia mnie dlaczego nie stosuje się FDO o znacznie mniejszej migracji niż np. DOTP. Mówi się, że jest bardziej toksyczne, jednak z drugiej strony, zdecydowanie mniej migruje, co przekłada się na ewentualne dostanie się do organizmów. Problemem w zasadzie nie jest samo PVC, tylko mała świadomość ludzka i lekkomyślne podejście zarówno po stronie przemysłu jak i użytkownika. Pozdrawiam.